Oficjalnie zmarła na Covid-19, a nie z powodu anulowania zabiegu. Testowano ją kilka razy, wcześniej były negatywne wyniki. Dwie godziny śmierci, sprawa w prokuraturze

42-letnia Estera Nowacka z Kępna zmarła w niejasnych okolicznościach. Oficjalnie w karcie zgonu jako przyczynę wpisano Covid-19. Karta została jednak opisana w nieprawidłowy sposób, zaś dane nie zgadzają się ze stanem faktycznym. Sprawa trafiła do prokuratury.

Pani Estera cierpiała rzadką chorobę genetyczną. W sierpniu ubiegłego roku miała przejść operację, którą jednak odwołano z powodu przepisów wprowadzonych pod pretekstem tzw. pandemii.

– Lekarz jej powiedział, że w najbliższym, szybkim czasie jak już będzie wszystko ok, jak będzie miał nowy kalendarz założony i będzie już mógł ustalać terminy, to on do niej zadzwoni – powiedziała „Interwencji” Polsat News Katarzyna, siostra zmarłej kobiety.

Dołóż cegiełkę do prawdziwie niezależnych, bezpartyjnych mediów.
KLIKNIJ TUTAJ i pomóż nam się rozwijać. Za każdą wpłatę serdecznie dziękujemy!

Marcin Kurek, „partner siostry pani Estery” dodał, że więcej kontaktu ze strony lekarza jednak już nie było. Ten zaś przedstawił inną wersję i zapewnił, że „w miarę możliwości odpowiada” i „od rana do nocy pracuje”.

Mimo choroby, pani Estera starała się żyć dalej. Udzielała się m.in. w miejscowym domu kultury. 11 marca poczuła się źle i wezwała karetkę. Przeprowadzono jej testy na SARS-CoV-2. Oba dały wynik negatywny. Ze względu na stany zapalne w płucach przeprowadzono również i trzeci test. Wówczas przeniesiono kobietę do szpitala w Poznaniu.

– O godzinie 1:08 stwierdzono zgon, ten „pierwszy”, bo później w dokumentach otrzymaliśmy informacje ze szpitala, że to była 4:01. Konsekwencje są takie, że do dziś nie mamy aktu zgonu – powiedział Marcin Kurek. – Karta zgonu została wypisana błędnie i nie została przyjęta przez Urząd Stanu Cywilnego bo miejsce zgonu jest opisane niejasno. Jest tylko napisane „karetka”. Zgłosiliśmy tę sprawę do prokuratury – dodał.

Zwrócił także uwagę, że prokuratura także uważa śmierć za podejrzaną. Ciężko bowiem w całym kontekście uznać, że przyczyną zgonu był Covid-19 a nie odwołanie zabiegu, czy trzeci test rzeczywiście dał prawdziwy wynik na obecność koronawirusa, a nie dwa poprzednie. Nie wiadomo też, jak wyglądała sytuacja po podpięciu do respiratora.

Rodzina zmarłej kobiety nie wie także, czemu panią Esterę przeniesiono do szpitala w Poznaniu oddalonego 150 kilometrów od Kępna, a nie do bliższego, w odległości zaledwie 25 kilometrów od miasta szpitala covidowego.

– Kilka razy próbowaliśmy skontaktować się z dyrekcją szpitala w Kępnie. Z pisma, które przesłała nam dyrekcja wynika, że decyzja o transporcie do Poznania była spowodowana chorobami współistniejącymi, a personel zrobił wszystko, żeby poprawić stan zdrowia pani Estery – czytamy na stronie „Interwencji” Polsat News.

– W tej sprawie trzeba poruszyć kilka kwestii. Po pierwsze pacjent nie powinien być zaskakiwany, że jego termin zabiegu został przesunięty. To jest w mojej ocenie całkowicie niedopuszczalne. Natomiast druga jest ta sprawa szpitala w Kępnie, do którego pacjentka została przetransportowana Chcemy zbadać, czy wszelkie zasady, procedury były dochowana, czy być może doszło do jakichś nieprawidłowości w tych obu sprawach – powiedział „Interwencji” Paweł Grzesiewski z biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.