Afera w KOD – dokąd trafiały pieniądze ze zbiórek?

foto: twitter.com/adzgb
foto: twitter.com/adzgb

Ponad 90 tys. złotych zebranych podczas wieców KOD znalazło się na koncie należącym do Mateusza Kijowskiego i jego żony. Pieniądze, które wpływały regularnie na rzecz prowadzonej przez Kijowskich spółki MKM Studio, miały być opłatą za usługi informatyczne. Szokującą informację podał jeden z portali internetowych.

Kwoty w wysokości 15 190,50 zł brutto trafiały co miesiąc od marca do sierpnia na konto MKM Studio. To firma Mateusza Kijowskiego i jego żony – oficjalnie właścicielką 95 proc. udziałów w firmie jest pani Kijowska. Łącznie na konto firmy wpłynęło 91 tys. 143,5 zł. Faktury, które wystawił osobiście Kijowski, mają według niego być opłatami za usługi informatyczne świadczone przez MKM Studio dla KODu, m.in. za hosting, prowadzenie strony czy „uzgodnienie i wdrożenie zasad i regulaminów dla serwisów społecznościowych”. Zdaniem specjalistów świadczących podobne usługi dla innych firm, ceny na fakturach są niewspółmiernie wysokie do wykonanych zleceń. – Te faktury wyglądają na mocno zawyżoną podkładkę pod przelew, a nie rozliczenie realnie wykonanej pracy – ocenia cytowany przez „Rzeczpospolitą” specjalista.

Zdaniem portalu Onet.pl, który poinformował o całej sprawie pierwszy, pieniądze koncie MKM to środki pochodzące ze zbiórek dla KOD. Sami działacze KOD są zniesmaczeni ujawnionymi informacjami. – To były pieniądze z puszek, z wpłat internetowych, przekazywane przez sympatyków. To tym bardziej przykre. Trzeba będzie ich za to przeprosić – mówi jeden z członków Komitetu.

Sam Kijowski uważa, iż nie ma sobie nic do zarzucenia. Jego zdaniem cała sprawa jest częścią mającego go oczernić spisku – Te faktury są prawdziwe. Z tego co pamiętam, było ich chyba sześć. Wystawcą faktur była firma MKM Studio, a odbiorcą usługi był Komitet Społeczny „Komitet Obrony Demokracji” – tłumaczy się lider KOD-u. – Słyszałem, że ktoś to rozesłał do wielu redakcji. Wygląda to na jakąś zorganizowaną akcję przeciwko mojej osobie – dodaje Kijowski, który twierdzi, że „od dłuższego czasu jest nakręcana taka afera, i taka prowokacja”. Również w oficjalnym oświadczeniu przekonuje, że przelewane na konto firmy pieniądze „nie była to pensja, co najwyżej zwrot kosztów części ponoszonej pracy”. Jego zdaniem „Nieprzypadkowo materiały zostały upublicznione w momencie rozpoczęcia cyklu wyborczego w KOD-zie. Zapewne z intencją, by zaszkodzić i KOD-owi”.

MGOT/pch24.pl, rp.pl, onet.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.