Ponad 200 rannych policjantów – Hamburg po bitwie

twitter.com/adzgb

Bilans strat po nocnych zamieszkach w Hamburgu jest porażający. Aż 213 policjantów odniosło obrażenia. Straty materialne również są dramatyczne – splądrowane zostały sklepy, zdemolowane chodniki. Związek zawodowy policjantów domaga się wyjaśnień od władz miasta. Zdaniem funkcjonariuszy burmistrz zbagatelizował zagrożenie ze strony lewicowych bojówek.

– Zagrożenie ze strony przestępczego środowiska lewicowego, skupionego w okolicach (dzielnicy) Schanzenviertel, jest od lat bagatelizowane, a teraz doszło do eksplozji przemocy. Rachunek za błędną politykę musieli zapłacić policjanci, bo to na ich plecach rozegrał się ten spór – oznajmił szef związku zawodowego policjantów. – Jeżeli ktoś błędnie ocenił sytuację, to było to polityczne kierownictwo tego miasta i ono musi się z tego wytłumaczyć – dodał funkcjonariusz. – Nie wolno tolerować tego lewicowego środowiska i wierzyć, że nic złego się nie stanie. A potem odpowiedzialność zrzuca się policję. Tak nie można – oświadczył stanowczo.

Zachowanie władz miasta potępiają również politycy. – Dlaczego SPD i Zieloni tylko uśmiechali się, gdy ostrzegaliśmy przed zagrożeniami? Wielu ludzi zostało niepotrzebnie narażonych na obrażenia – pyta Andre Trepoll z CDU. Burmistrz Hamburga (SPD) nie przyznaje się do błędu. Tymczasem mieszkańcy próbują oszacować straty, które są ogromne. Chuligani zrywali płytki chodnikowe i kostkę brukową, by ciskać nimi w policjantów. Płonęły ławki i samochody. Splądrowane i zdemolowane zostały również liczne sklepy. Anarchiści zapowiedzieli, że dziś wieczór do Hamburga przyślą „posiłki” – nie wiadomo więc, czy bitwa się nie powtórzy.

onet.pl, pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Nowe wiadomości codziennie do godziny 18. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet