Poroszenko u papieża

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

W piątek doszło do spotkania papieża Franciszka z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Watykan podkreśla, że tematem dominującym w rozmowie był konflikt ukraiński.

Papież Franciszek przywitał swojego gościa w języku ukraińskim, oraz wręczył mu medal, na którym przedstawione było drzewko oliwne. – To jest moje pragnienie pokoju dla Ukrainy – powiedział. Po audiencji, na facebookowym profilu ukraińskiego przywódcy pojawiła się informacja o tym, że Ojciec Święty przyjął zaproszenie i przybędzie do ogarniętego wojną kraju. W komunikacie wydanym przez Watykan nie wspomniano jednak o tej wiadomości.

Prezydent Ukrainy odbył rozmowę również z sekretarzem stanu, kardynałem Pietro Parolinem, oraz z szefem dyplomacji, arcybiskupem Paulem Gallagherem. Jak wynika z noty watykańskiej „wyrażono zaniepokojenie trudnościami w rozwiązaniu kryzysu humanitarnego, szczególnie w odniesieniu do dostępu wyspecjalizowanych organizacji na tereny dotknięte konfliktem, a także opieki zdrowotnej, wymiany więźniów”.

Ukraińskie media, powołując się na prezydenta oznajmiły, że Petro Poroszenko prosił papieża o sfinalizowanie procesu beatyfikacji greckokatolickiego arcybiskupa Lwowa Andrzeja Szeptyckiego oraz księdza Stefana Czmila. Kwestia ewentualnej beatyfikacji Szeptyckiego budzi wiele kontrowersji, zarzuca mu się m.in. brak reakcji na ludobójstwo popełnione przez ukraińskich nacjonalistów oraz zbytnią uległość wobec okupanta. W sierpniu do papieża Franciszka trafił w tej sprawie list od Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu. „Zbrodni ludobójstwa nie przeciwstawił się , nie potępił, nie informował o niej Stolicy Apostolskiej. Jako duchowny wysoko postawiony, nie posiadał wrażliwości na cierpienie ludzkie, zachowywał zupełną obojętność na okrucieństwa jakie człowiek mógł zgotować drugiemu człowiekowi” – pisali o Szeptyckim cłonkowie stowarzyszenia. – „Po wkroczeniu wojsk niemieckich na tereny II Rzeczypospolitej abp. Andrzej Szeptycki napisał entuzjastyczny list witając wojska niemieckie we Lwowie. Był to pierwszy publiczny akt kolaboracji z Hitlerem. Po klęsce wojsk niemieckich witał następnego okupanta – sowieckiego. W świetle faktów zawartych w naszym piśmie uważamy, że abp Andrzej Szeptycki jest nie godny wyniesienia na ołtarze” – dodały rodziny wołyńskie w swoim liście.

Szmar/interia.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.