Posłowie, którzy chcieli podwyżek

Przedwczoraj do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o „wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz o zmianie niektórych innych ustaw”.  Miał on poszerzyć grono osób objętych przepisami ustawy, a także zmienić system wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. W myśl tej propozycji wysokość wynagrodzenia zasadniczego miałaby wynosić dwukrotność sumy przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku budżetowym. Nowe przepisy miały także ustalać minimalne w danym roku budżetowym wynagrodzenie oraz tryb przyznawania nagród.

Jeszcze tego samego dnia poselski projekt skierowano do I czytania w Komisji Finansów Publicznych. Jednak wczoraj projekt został wycofany.

„Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniamy pana posła Łukasza Schreibera” – czytamy w dokumencie. Pod nim podpisali się następujący posłowie: Waldemar Andzel, Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Iwona Arent, Zbigniew Babalski, Ryszard Bartosik, Barbara Bartuś, Bożena Borys-Szopa, Waldemar Buda, Lidia Burzyńska, Anna Cicholska, Witold Czarnecki, Zbigniew Dolata, Jan Duda, Barbara Dziuk, Szymon Giżyński, Teresa Glenc, Małgorzata Golińska, Jarosław Gonciarz, Marcin Horała, Grzegorz Janik, Piotr Kaleta, Robert Kołakowski, Joanna Kopcińska, Ewa Kozanecka, Anna Kwiecień, Bogdan Latosiński, Joanna Lichocka, Krzysztof Lipiec, Paweł Lisiecki, Ewa Malik, Gabriela Masłowska, Jerzy Materna, Anna Paluch, Stanisław Pięta, Marek Polak, Grzegorz Puda, Piotr Pyzik, Urszula Rusecka, Grzegorz Schreiber, Łukasz Schreiber, Wojciech Skurkiewicz, Czesław Sobierajski, Mirosława Stachowiak-Różecka, Dariusz Starzycki, Marek Suski, Ewa Szymańska; Szymon Szynkowski vel Sęk, Robert Telus, Sylwester Tułajew, Piotr Uściński, Robert Warwas, Rafał Weber, Wojciech Zubowski.

W uzasadnieniu posłowie napisali: „Obecny system wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe zawiera dwa podstawowe mankamenty:

1) wieloletni brak waloryzacji na tych stanowiskach doprowadził do sytuacji, w której osoby o wysokich kwalifikacjach nie przyjmują ofert na kierowniczych stanowiskach państwowych albo rezygnują z zajmowanych stanowisk, z uwagi na relatywnie niski poziom wynagrodzeń. Ponadto obecny system wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe doprowadził do sytuacji, w której pracownicy zatrudnieni na wyższych stanowiskach w służbie cywilnej w danym urzędzie są lepiej wynagradzani niż osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe w tym samym urzędzie.

2) obecnie obowiązujący system wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe nie uwzględnia elementów motywacyjnych dla tych osób. Brak jest jakichkolwiek relacji między wysokością wynagrodzeń a efektami ich pracy. Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że niejednokrotnie kierownicze stanowiska państwowe zajmowane są przez osoby będące specjalistami w dziedzinie spraw, którymi się zajmują. W związku z tym wraz z profesjonalizacją kierowniczych stanowisk państwowych powinno następować odpowiednie zwiększanie wynagrodzeń na tych stanowiskach. Odpowiedzialność na kierowniczym stanowisku państwowym jest bardzo duża, w szczególności biorąc pod uwagę, że niejednokrotnie dysponują znacznymi środkami publicznymi. Tytułem przykładu można wskazać, że plan wydatków resortu finansów na rok 2016 obejmuje łącznie kwotę 6 984 983 tys. zł. Konieczna jest zatem zmiana systemu wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe w celu zatrzymania procesu migracji profesjonalnych menadżerów z sektora publicznego do sektora prywatnego.”

W dokumencie uwzględniono także kwestię wynagrodzenia Pierwszej Damy. „W obecnym stanie prawnym brak jest przepisów regulujących status prawny małżonka Prezydenta RP. Niemniej zwyczajowo przyjęte jest, że małżonek Prezydenta RP towarzyszy mu np. w czasie przyjmowania oficjalnych zagranicznych delegacji. Pełni również funkcje reprezentacyjne w czasie różnych wydarzeń w kraju. Małżonek Prezydenta RP sprawuje patronaty nad różnymi wydarzeniami okolicznościowymi. Uczestniczy także w wizytach zagranicznych Prezydenta RP. […] Zgodnie z przyjętym zwyczajem małżonek Prezydenta RP w czasie jego kadencji nie wykonuje działalności zarobkowej, w tym także rezygnuje z zatrudnienia w jakiejkolwiek formie. W związku z powyższym zachodzi potrzeba przyznania małżonkowi Prezydenta RP wynagrodzenia z tytułu zwyczajowo wykonywanych obowiązków, w tym także po zakończeniu kadencji danego Prezydenta RP. Proponuje się, aby wysokość wynagrodzenia przysługującego małżonkowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej stanowiła 55% wysokości wynagrodzenia, przysługującego zgodnie z ustawą Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w poselskim projekcie ustawy.

Propozycja spotkała się z ostrą krytyką ze strony społeczeństwa. Paweł Kukiz przedwczoraj na antenie Polskiego Radia dobitnie nazwał tę propozycję „bezczelnością”. – Państwo się zadłuża, deficyt jest najwyższy w historii. Przyznawanie sobie podwyżek to zwykła ludzka bezczelność – stwierdza Kukiz. – Życzyłbym sobie, aby PiS nie krzyczało z sali sejmowej: 8 lat, 8 lat, Polska w ruinie. Dopiero co PO skończyła władzę. W kampanii wyborczej dowiadywałem się od PiS-u, że Polska jest w ruinie – dodaje. – Okazuje się, że nie jest, skoro Polskę stać w tej chwili na drastyczne podwyższenie płac pani premier czy ministrom. Oczywiście ironizuję w tej chwili, ale rozumiem, gdyby nagle okazało się, że w ciągu pół roku zostały przeprowadzone takie zmiany, że rośnie PKB i Polska rośnie w siłę, a ludziom się żyje dostatniej. Ale w przypadku, gdy państwo się zadłuża, gdy deficyt budżetowy jest najwyższy w historii, gdy wszystko leci na pożyczkach, a wicepremier twierdzi, że 20 mld na 500+ trzeba będzie oddać, przyznawanie sobie podwyżek to bezczelność. Zwykła ludzka bezczelność – podkreśla.

Źródła: Sejm.gov.pl, Kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Marta Maciejewska

Marta Maciejewska

Absolwentka politologii, dziennikarka, konserwatystka, antyfeministka. Najlepiej czuję się w zaściankowym ciemnogrodzie.

Więcej artykułów autora

Marta Maciejewska

Marta Maciejewska

Absolwentka politologii, dziennikarka, konserwatystka, antyfeministka. Najlepiej czuję się w zaściankowym ciemnogrodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.