Syn dowódcy UPA: Polska jest wrogiem jak Rosja

Russianname at ru.wikipedia, licencja CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Russianname at ru.wikipedia, licencja CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

Deputowany Rady Najwyższej, Jurij Szuchewycz, syn Romana Szuchewycza (dowódcy UPA), powiedział na antenie programu „Ostatnia barykada”, że „Polska jest dla ukraińskich nacjonalistów takim samym wrogiem jak Rosja”.

Twierdzi, że w latach 30-ych i 40-ych nacjonaliści w zachodniej Ukrainie w takim samym stopniu walczyli przeciwko Rosjanom i Polakom. Stwierdza, że niewiele się od tamtego czasu zmieniło. – Dla mnie to nie miało znaczenia, czy jest to wróg ze wschodu, czy z zachodu. Dlatego Rosja była dla nas tak samo wroga, jak i Polska – mówi Jurij Szuchewycz.

Neobanderowiec opowiedział także, jak został nacjonalistą. – To jest przekazywane z mlekiem matki. Mój wuj był bojownikiem OUN, zginął w 1932 roku. Po drugie, gdy mieszkałem w Krakowie w czasie okupacji bolszewickiej Lwowa, byłem z matką i ojcem. Bywali tam i Stepan Bandera, i Stećko, i Łenkawski. Wszystkie te rozmowy, ta atmosfera, wszystko to pozostawiło ślad – opowiada Szuchewycz.

Od czasu zamachu stanu zwanego „euromajdanem” władzę na Ukrainie przejęli ludzie poczuwający się do spuścizny ludobójców z OUN oraz UPA. W wyniku zbrodniczych działań tych ugrupowań w brutalny sposób życie straciło do kilkuset tysięcy Polaków żyjących na Kresach tylko za to, że byli Polakami.

CWIK/Sputniknews.com

____________________________________

Temat polityki na Wschodzie zawłaszczony jest w większości przez szkodzących Polsce rusofobów, pozostali zaś to równie szkodliwy rusofile widzący w Rosji zbawienie świata. Pomóż nam to zmienić! Dołącz do naszej Redakcji i informuj ludzi o tym, co się dzieje na Wschodzie nie z rosyjskiego czy amerykańskiego, lecz z polskiego punktu widzenia. TUTAJ więcej informacji na ten temat.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.