Granica z Rosją: podróżni utknęli w ogromnych korkach

foto: twitter.com/Nadmorski24
foto: twitter.com/Nadmorski24

Od kiedy celnicy zaczęli dłużej i bardziej szczegółowo sprawdzać podróżnych, na polsko-rosyjskiej granicy pojawiły się długie kolejki. Celnicy zapewniają, że nie jest to strajk, lecz wykonywanie poleceń w związku z ważnymi wydarzeniami w kraju.

Jeden z podróżnych przekazał relację z przejścia ze stacji Grzechotki-Mamonowo na polsko-rosyjskiej granicy. Mężczyzna stał w korku cztery godziny i zapewniał, że „pewnie jeszcze trochę postoi”. Z jego relacji wynika, że w ciągu godziny celnicy sprawdzają zaledwie kilka samochodów. Kierowca zaznaczył, że niepoinformowani o możliwych kolejkach przy granicy podróżni nie mają ze sobą żadnego prowiantu, a w pobliżu nie ma też toalet.

Od północy celnicy kontrolują pojazdy bardziej szczegółowo niż do tej pory. Kontrolują niemal każde auto: zaglądają pod maskę, polecają kierowcom wyciąganie kół zapasowych, sprawdzają ważność gaśnic, wyposażenie apteczek, zaglądają pod fotele w autach i do osobistych bagaży podróżnych. Podróżni czekają w kolejce nawet po kilka godzin. Lewicowe media już określiły działania na granicach „strajkiem”, który „paraliżuje granice” i jest wymierzony w rząd PiS. Sami celnicy zapewniają, że nie prowadzą strajku włoskiego, tylko wykonują polecenia wiceministra finansów Mariana Banasia, który dwa dni temu polecił im, aby w związku ze zbliżającym się szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży wzmocnić kontrolę podróżnych.

Mas/interia.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.