Przegląd kampanii prezydenta Komorowskiego

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Prezydent Bronisław Komorowski prowadzi ze sporą przewagą nad drugim Andrzejem Dudą w każdym sondażu. Mimo tego faktu, lista wpadek kandydata na prezydenta Platformy Obywatelskiej nie ma końca. Przedstawiam kilka wpadek prezydenta, który idzie do wyborów pod hasłem „Wybierz zgodę i bezpieczeństwo”.

Zachowanie w Japonii

Bronisław Komorowski został zaproszony jako gość honorowy do japońskiego parlamentu. Niestety, podczas spotkania z parlamentarzystami zupełnie nie potrafił się odnaleźć. W pewnym momencie wszedł na fotel spikera i stanął na nim. Gdyby tego było mało, zaczął krzyczeć w kierunku Stanisława Kozieja, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, „chodź szogunie”

Nieodpowiednie zachowanie dla prezydenta szybko stało się hitem Internetu. Powstała masa memów przedstawiających Komorowskiego stającego na krześle w różnych sytuacjach, powstały również przeróbki różnych piosenek. Na licznych spotkaniach prezydenta jego przeciwnicy przynosili krzesła jako symbol śmieszności głowy państwa.

Pomimo licznych usprawiedliwień i obrony prezydenta przez partię rządzącą oraz media mętnego nurtu, ludzie nie zapomnieli o Japońskiej podróży Komorowskiego.

Wojskowe Służby Informacyjne

Jednym z główny rys na życiorysie prezydenta Komorowskiego są jego związki z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Przypomnijmy, że obecny prezydent, będąc jeszcze posłem, jako jedyny z Platformy Obywatelskiej nie głosował za likwidacją WSI. – Miałem odwagę, bo w takich sprawach trzeba się zachowywać pryncypialnie – stwierdził niedawno Komorowski. – WSI, jak każda służba, może mieć różne mankamenty, ale to był polski wywiad i kontrwywiad wojskowy. Hańbą było i zbrodnią zniszczenie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego, co PiS zrobił działaniami ustawowymi – powiedział.

Widzimy więc, że poglądy prezydenta odnośnie WSI się nie zmieniły. Jednocześnie osoba, która notorycznie ogłasza, że należy rozmawiać i wybierać zgodę, atakuje inną partię z powodu rozwiązania służb związanych z rosyjskim wywiadem. Komorowski nie chce również poinformować czy czytał tajny aneks do raportu o likwidacji WSI  – Jest tajnym dokumentem, więc nie będziemy o tym rozmawiali – zastrzegł.

Wojciech Sumliński w rozmowie z Radiem Wnet poinformował, że już 10 kwietnia Komorowski buszował po biurach i czytał aneks. Informacje te otrzymał od byłych pracowników kancelarii prezydenta. Jeśli wierzyć jego słowom, prezydent Komorowski coś ukrywa, aby nie powiedzieć, że kłamie.

Koszty utrzymania kancelarii oraz unikanie debat prezydenckich

Olbrzymie pieniądze podatników kosztuje utrzymanie prezydenta Komorowskiego. Portal money.pl informuje, że obecny budżet Kancelarii Prezydenta wynosi 168 mln zł. Sam prezydent zarabia miesięcznie na rękę 14 tysięcy złotych (rocznie 168 tysięcy). Tylko od 2010 r., odkąd Komorowski został prezydentem, budżet jego kancelarii wzrósł przez dwa lata o 22 miliony złotych. Warto zastanowić się, czy naprawdę kancelaria prezydenta potrzebuje aż tak dużych pieniędzy?

Debaty prezydenckie są czymś naturalnym i potrzebnym opinii publicznej. Tym bardziej jeśli mówimy o wyborach. Niestety, pomimo kilkukrotnego zaproszenia do niej Bronisława Komorowskiego przez jego głównego konkurenta, Andrzeja Dudy, obecny prezydent nie zamierza brać w niej udziału.

Pomimo przychylnych mu mediów, które stanęły w jego obronie, na pewno taka decyzja nie przysporzy mu nowych wyborców.

Kwestie wiary, a podejmowane decyzje

Bronisław Komorowski tytułuje się jako gorliwy katolik dla, którego wiara jest bardzo ważna. Jednak jego decyzje pokazują, że najczęściej ogranicza się to do przybycia na Mszę Świętą, oczywiście w obliczu wielu kamer. Prezydent najprawdopodobniej podpisze anty chrześcijańską konwencje Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet.

Konwencja, która ma jedynie chwytliwą nazwę (w końcu każdemu z nas zależy na bezpieczeństwie kobiet), tak naprawdę przeniknięta jest ideologią gender uderzającą w Kościół oraz rodzinę. O ochronie kobiet nie ma tam właściwie nic. Prezydent najwidoczniej nie widzi w tym nic złego, jeśli nie potrafił jej odrzucić.

Drugą bulwersującą sprawa było ujawnienie przez byłą pracowniczkę kancelarii prezydenta Komorowskiego w świątecznym wydaniu „Gazety Wyborczej” zakaz noszenia krzyżyków podczas oficjalnych spotkań. Jedna z pracowniczek musiała podczas tych spotkań zdjąć „tę biżuterię. Odmówiła. Nie zwolniono, ale było nieprzyjemnie.

Świąteczne życzenia Wielkanocne pary prezydenckiej też nie przypominały chrześcijańskich. Były m.in o radości, optymizmie, serdeczności, wyciszeniu sporów i konfliktów, a także o wiosennym nastroju. Nie pada natomiast ani jedno słowo o tym, że obchodzimy najważniejsze święto chrześcijańskie, które upamiętnia zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Najwidoczniej para prezydencka uznała, że lepiej o tym nie wspominać, by nie urazić lewicowych wyborców.

Dzielenie społeczeństwa, a kwestia euro.

Bronisław Komorowski do znudzenia powtarza, że zgoda buduje. Jednak tak jak po katastrofie smoleńskiej nie potrafił uszanować modlących się ludzi i podjął decyzje o usunięciu krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, teraz dzieli Polskę na „racjonalną” (obozu rządzącego Platformy Obywatelskiej) oraz radykalnego związanego z Prawem i Sprawiedliwością na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Odniósł się tym samym do obchodów piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej i różnic obchodzenia tej rocznicy. Nie zauważyłem, aby obchody Prawa i Sprawiedliwości były radykalne. Była msza, marsz, śpiewy, wystąpienia. Zapewne prezydent Komorowski uznał, że jeśli opozycyjne ugrupowanie nie chce dołączyć do rządowych obchodów najlepiej je zdyskredytować.

Bronisław Komorowski tak jak i cała Platforma Obywatelska popiera przystąpienie Polski do strefy euro. Sam Komorowski zachęcał do referendum w tej sprawie badając w ten sposób nastroje polaków. Jednak okazało się, że przytłaczająca większość polaków jest przeciwna europejskiej walucie. Poskutkowało to zmianą zdania w sztabie prezydenta informując, że nadal są na tak dla euro, ale do zmiany waluty daleka droga. Jednocześnie Komorowski odrzucił wszystkie debaty związane ze zmianą obecnej waluty.

Wybory już 10 maja. Każdy z czytelników może sam wyciągnąć wnioski odnośnie osoby Bronisława Komorowskiego oraz tego czy zasługuje na to by po raz drugi zostać prezydentem Polski.

Źródła: natemat.pl, prawapolityka.pl, niezalezna.pl, gazetaprawna.pl, bankier.pl

Przekaż wieści dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.