Przewidywalne wyniki wyborów w Rosji

Jeżeli wyniki wczorajszych wyborów do niższej izby parlamentu zostaną oficjalnie potwierdzone, Rosja nie przejdzie żadnej znaczącej przemiany. Rządząca w tym kraju partia Putina Jedna Rosja zdobyła w nich bowiem 53,8 proc. głosów, co oznacza uzyskanie większości konstytucyjnej. Tym razem również nie obyło się bez nieprawidłowości podczas głosowania.

foto: Pixabay
foto: Pixabay

Wyniki podane przez Centralną Komisję Wyborczą nie są ostateczne, gdyż na razie policzono 60 proc. oddanych głosów. Mimo tego sukces Jednej Rosji jest przesądzony. Na drugiej pozycji uplasowała się Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej z wynikiem 13,9 proc. Trzecia jest Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji z 13,7 proc. Do Dumy weszła także Sprawiedliwa Rosja, uzyskując nieco ponad 6 proc. głosów.

Jednak wczorajsze wybory w Rosji nie były „modelowo uczciwe”. Aktywiści partyjni i obserwatorzy mówili, że naruszeń było nie mniej niż pięć lat temu. Rosyjska prasa określa głosowanie jako nie w pełni uczciwe.

Dziennik „Wiedomosti” powołał się na doniesienia o podrzucaniu do urn wyborczych kart do głosowania czy wielokrotnym głosowaniu przez te same osoby w różnych lokalach wyborczych. Pojawiły się także informacje o przywożeniu w sposób zorganizowany do moskiewskich komisji wyborczych dużych grup obywateli głosujących na podstawie zaświadczeń o głosowaniu poza miejscem zamieszkania.

Tym razem, w przeciwieństwie do wyborów z 2011 roku, nie odnotowano niemal przypadków usuwania obserwatorów z lokali wyborczych. Ruch Gołos prowadzący niezależną obserwację głosowania uważa, że ogólna liczba nieprawidłowości trochę się zmniejszyła, jednak nie można mówić o zasadniczych zmianach. „Dzień głosowania nie obył się bez doniesień o znacznej liczbie naruszeń” – napisał „Kommiersant”, zaznaczając, że zdaniem szefowej Centralnej Komisji Wyborczej Ełły Pamfiłowej liczba nieprawidłowości była o wiele mniejsza niż podczas ostatnich wyborów. Dziennik wylicza, że partie informowały tym razem o tzw. karuzelach (kilkukrotne głosowanie przez jedną osobę), o naruszaniu praw obserwatorów oraz o niedozwolonej agitacji. Możliwość wielokrotnego głosowania pojawiała się m.in. w lokalach wyborczych w Naddniestrzu, regionie separatystycznym na terenie Mołdawii, zamieszkanym przez ponad 100 tys. rosyjskich obywateli uprawnionych do głosowania. Partia Jabłko zgłosiła wczoraj do CKW przypadki „karuzeli” w  Kraju Ałtajskim. Tamtejsze MSW poinformowało, że nie zarejestrowało takiego procederu.

„Moskowskij Komsomolec” ocenia, że nieprawidłowości podczas wyborów w Rosji nie są rzadkością. Ponadto dziennik zauważa, że gdyby władze „rzeczywiście chciały uczciwego liczenia głosów, to surowo karałyby fałszerzy; jednak ani razu nie znalazł się w więzieniu nawet wykonawca fałszerstw, nie mówiąc już o zleceniodawcach”. „Po wyborach parlamentarnych z lat 1999, 2003, 2007, 2011 zachowały się doniesienia o fałszerstwach, ich dokumentalne potwierdzenia, materiały śledztw, śmieszne i straszne nagrania bójek, które wywiązywały się, kiedy fałszerzy łapano z setkami kart do głosowania w rękach” – pisze gazeta. „Czy nauczyciele i inni członkowie komisji wyborczych niskich szczebli fałszują z miłości do partii rządzącej? Nie, oni boją się zwolnienia z pracy i różnych nieprzyjemności” – podsumowuje „Moskowskij Komsomolec”.

Maj/pch24.pl, wpolityce.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.