W sobotę „Wielka Demonstracja” ws. CETA

foto: twitter.com/NogalPawe
foto: twitter.com/NogalPawe

Czy decyzja rządu w sprawie obrony życia oraz temat Caracali to tematy zastępcze? Władza prawie nic nie mówi o CETA, która wprowadzi żywność modyfikowaną genetycznie (GMO) na nasz rynek. Umowa przekazuje również ogromne kompetencje na rzecz amerykańskich gigantów żywieniowych. Przeciwko podobnym działaniom organizowana jest w kilku miastach Polski „Wielka Demonstracja”.

Organizatorzy zwracają uwagę, że wprowadzenie CETA (tzw. umowa o wolnym handlu Kanada-UE) oraz TTIP (tzw. umowa o wolnym handlu Kanada-USA) nada wiele przywilejów ponadnarodowym korporacjom. Odbije się to na wartości pracy na naszym kontynencie oraz spowoduje spadek popytu na lokalne produkty ze względu na przewagę technologiczną oraz finansową zamorskich koncernów. „Lokalna produkcja nie będzie chroniona przed konkurencją ponadnarodowych korporacji, które są w stanie sprzedawać swoje towary taniej dzięki masowej produkcji, tańszej energii i znacznie niższym normom środowiskowym. To zagraża małym i średnim przedsiębiorstwom w Polsce. Jest również szczególnie niebezpieczne dla rolnictwa, bo tu cła odgrywają znacząca rolę. Np. cła na jabłka spadną z 9 proc. do 0 proc.. W wyniku zwiększania bezcłowych kwot na kanadyjską wołowinę, wieprzowinę, pszenicę i kukurydzę cukrową, ceny skupu dla lokalnych producentów znacznie spadną” – czytamy na stronie obywateledecyduja.pl.

Umowa popierana m.in. przez obecny rząd III RP poważnie zagraża finansom państwa oraz jego suwerenności. Będzie bowiem możliwa praktyka pozywania państwa przez korporacje, w wyniku czego koncerny nie tylko będą otrzymywać pieniądze od Polski, ale również będzie niemożliwe wprowadzenie prawa szkodzącego zamorskim inwestorom. „Co roku państwa wypłacają miliardy takim firmom. >>Wyroki<< mają prawo podważać ustawy, gdy te zagrażają spodziewanym zyskom zagranicznych firm. CETA ma ten system rozszerzyć i dać prawo pozywania rządów europejskich dziesiątkom tysięcy firm zza oceanu. Za wszystko zapłacimy, MY” – ostrzegają organizatorzy protestu.

„CETA daje nowe narzędzia wpływu koncernom spożywczym, które od dawna próbują wprowadzić do UE żywność GMO (Kanada jest trzecim największym producentem GMO), mięso od zwierząt >>faszerownych<< hormonami wzrostu, antybiotykami, czy mleko od krów, którym podaje się hormony mleczności. Chcą one też dopuszczenia, uznanych u nas za niebezpieczne, sztucznych barwników, herbicydów, pestycydów i chemicznych zaburzaczy hormonalnych. Próby zakazu substancji takich jak neonikotynody, BPA, czy glifosat mogą zostać zdławione w zarodku w ramach >>współpracy regulacyjnej<<, jako niekorzystne dla inwestorów zagranicznych” – alarmują organizatorzy „Wielkiej Demonstracji”.

– W przypadku umowy CETA czy negocjowanej umowy TTIP o żadnych zabezpieczeniach w ogóle nie ma mowy. Wolny handel wprowadzany jest tutaj na zasadzie: wygrywa ten, kto jest silniejszy, a słabszy po prostu będzie musiał ucierpieć – ostrzega prof. Leokadia Oręziak, kierownik Katedry Finansów Międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej.

Demonstracja odbędzie się w Warszawie w sobotę o godz. 13.00 przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy ul. Wspólnej 30. Manifestacje odbędą się także w Krakowie, Wrocławiu, Olsztynie i Nowym Sączu.

Jas/interia.pl, obywateledecyduja.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet

Nawet nie wiemy, że u nas byłeś :(

Wyłącz proszę swojego adblocka i dodaj nas do zaufanych stron. Nie wyświetlimy Ci żadnego wyskakującego okienka poza tym, które widzisz