Strefa Schengen upadnie w marcu?

foto: Pixabay.com
foto: Pixabay.com

Niektóre nowe prognozy twierdzą, że strefa Schengen może przestać działać już w marcu. Brukselscy i berlińscy urzędnicy robią co mogą, aby nie dopuścić do zamknięcia granicy, gdyż wedle ich opinii oznaczałoby to koniec Unii Europejskiej.

Jean-Claude Juncker, szef UE, alarmuje, że osiągnięcia UE takie jak wspólny rynek czy waluta są zagrożone z powodu niespójnych, nacjonalistycznych reakcji na kryzys imigracyjny i inne problemy UE. Obawy Junckera podziela niemiecki kanclerz Angela Merkel. Kanclerz jest naciskana, by śladem Danii i Austrii zamknęła granice dla imigrantów. Merkel jednak póki co broni swojej polityki „otwartych drzwi” i przestrzega przed ryzykiem „przynajmniej poważnych zawirowań gospodarczych”, jeśli nie formalną likwidacją instytucji UE.

Berlin i Bruksela są w bardzo trudnym położeniu. Nie mogą już liczyć na pomoc Francji, Włoch, krajów Europy Środkowowschodniej czy Wielkiej Brytanii w związku z masowo napływającymi nielegalnymi imigrantami. Pomocna może okazać się Turcja, jednak Ankarze wcale nie udało się ograniczyć jak dotąd napływu nielegalnych imigrantów mimo przekazanych funduszy. Niemcy ostrzegają kraje UE, że jeżeli napływ ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki się nie zmniejszy, bądź też jeżeli państwa nie staną się solidarne w kwestii nielegalnych imigrantów, to jedynym wyjściem będzie zamknięcie granic już wiosną tego roku.

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble podczas spotkania w Brukseli przestrzegł ministrów z innych państw. – Wielu uważa, że kryzys imigracyjny i kwestia zamknięcia granic jest problemem niemieckim. Ale jeśli Niemcy zrobią to czego wszyscy od nich oczekują, wtedy zobaczycie, że to nie jest problem niemiecki, lecz europejski – tłumaczył.

Koalicja niemiecka zaczyna się buntować. Merkel próbuje stłumić rewoltę, jednak presja, by przywrócić kontrolę na granicach niemieckich jest ogromna. – Jeśli zbudujemy ogrodzenia, to będzie to koniec Europy – przekonywała. Kanclerz prosiła również zebranych polityków o więcej czasu na uporanie się z problemem. Niemieckie gazety donoszą jednak, że Merkel powoli traci zdolność przekonywania do swoich racji.

Opinii Junckera o zagrożeniu dla UE wtóruje także kanclerz Niemiec. Oboje wskazują, że przywrócenie kontroli granicznych w całej strefie Schenegen doprowadzi do załamania się rynku i wspólnej waluty euro. – Bez Schengen euro nie ma sensu – stwierdził Juncker na konferencji prasowej w Nowy Rok. Oskarżył też wielu przywódców europejskich o trwonienie dziedzictwa założycieli Unii, którzy przeżyli II wojnę światową.

Merkel natomiast w zeszłym tygodniu mówiła: – Nikt nie może udawać, że można mieć wspólną walutę, nie będąc w stanie stosunkowo łatwo przekraczać granicy. – mówiła. Niemieccy urzędnicy mówią wprost, że mają czas do marca, by wypracować jakieś rozwiązanie kryzysu imigracyjnego. W przeciwnym razie Schengen przestanie istnieć. Przełomowy może okazać się szczyt państw UE w przyszłym miesiącu.

Berlin i Bruksela naciskają, by został wdrożony system przymusowej redystrybucji imigrantów i liczą na pomoc Turcji. Berlin postuluje także, by Ankarze przekazać więcej niż uzgodnione 3 mld euro. Temu pomysłowi przeciwstawiają się m.in. Włochy.

Szy/pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Enable Notifications    OK No thanks