Surogacja przemycona w ustawie o in vitro

Po ostatniej „paradzie równości” rząd polski postanowił pochylić się nad kwestią adopcji dzieci w Polsce przez homoseksualistów. Zadziała to na zasadzie kruczka prawnego i, w opinii Sądu Najwyższego, może prowadzić do „wykreowania rodzinnego stosunku prawnego ojcostwa pomiędzy osobami obcymi poza wszelką kontrolą”.

W przyszłym tygodniu rządząca koalicja PO-PSL wraz z lewicowymi partiami zamierza przegłosować projekt ustawy legalizującej in vitro. Ustawa ta w ostatnim rozdziale art. 91 pkt. 3 przewiduje wprowadzenie do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego art. 75, tworzącego możliwość uzyskania statusu prawnego ojca mężczyźnie względem obcego mu dziecka poczętego in vitro. Wystarczy tu jedynie oświadczenie matki-surogatki o tym, że interesant jest ojcem dziecka. To samo musi uczynić „ojciec”. Sąd Najwyższy poinformował Sejm, ten jednak ignoruje jego głos.

„Stosunek ojcowski mężczyzny, od którego dziecko nie pochodzi, który nie jest mężem matki w przypadku urodzenia dziecka wskutek zastosowania procedury medycznie wspomaganej prokreacji” – pisze SN do Sejmu i wzywa do przemyślenia nowego projektu.

Ustawa zatem umożliwia uzyskanie, jak pisze Polityce.pl, „prawnego statusu ojca mężczyźnie, który nie jest genetycznie spokrewniony z dzieckiem, na podstawie oświadczenia kobiety, którego prawdziwości nie sposób będzie zweryfikować”. W ten sposób za ojca może być uznany mężczyzna nie będący mężem ani partnerem kobiety i wprowadza instytucję macierzyństwa zastępczego (surogacji). Tutaj otwiera się furtka dla homoseksualistów, którzy mogą się zadeklarować jako „ojciec dziecka” i prawnie się nim opiekować.

Organizacja międzynarodowa Men Having Babies zgłasza w swoim programie właśnie postulat „gejowskiego rodzicielstwa”, w czym pomóc ma surogacja. Przykładowo, w pierwszych dniach tego miesiąca na konferencji w Brukseli środowiska LGBT debatowały nad zwiększeniem dostępu do surogacji dla homoseksualistów. Były to rozmowy z zakresu nabywania praw rodzicielskich z zastosowaniem surogacji ora firm świadczących usługi w tym zakresie. To potwierdza rozwój biznesu surogacyjnego na świecie, w nurt którego chce się wpisać również polski rząd ustawą o leczeniu niepłodności.

Ustawa ta narusza jednak wiążący Polskę art. 2 lit. a Protokołu fakultatywnego do Konwencji i prawach dziecka w sprawie handlu dziećmi, dziecięcej prostytucji i dziecięcej pornografii (Dz.U. z 2007 r. Nr 76, poz. 494). Także ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka wyraźnie uznaje w art. 2 ust. 1, że „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości”, zatem jest to forma handlu ludźmi. Projekt jest również wbrew art. 4 Konwencji Rady Europy w sprawie działań przeciwko handlowi ludźmi z 2005 roku i art. 211 lit. d Konwencji ONZ o Prawach Dziecka z 1989 roku, art. 5 i art. 17 Europejskiej Konwencji o przysposobieniu dzieci (1967 i 1993), a w końcu Konwencji z Oviedo o prawach człowieka i biomedycynie.

Szy/wpolityce.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.