„Newsweek”: Polacy piją, bo są katolikami

foto: Pixabay
foto: Pixabay

Do zadziwiających wniosków doszedł promowany przez „Newsweek” prof. Jerzy Vetulani, znany liberalny naukowiec. Otóż, zdaniem tego lekarza, przyczyną alkoholizmu w Polsce jest wiara katolicka. Polacy piją, bo są alkoholikami a – zdaniem Vetulaniego – picie nie jest grzechem, lecz nieodzownym elementem uroczystości religijnych.

Prof. Vetulani w artykule zatytułowanym „Dlaczego nie umiemy żyć bez alkoholu?” sugeruje, iż przyczyną uzależnienia od napojów wysokoprocentowych w Polsce jest… wiara katolicka. Jak twierdzi lekarz, „przy wszystkich uroczystościach kościelnych leje się strumieniami”. Profesor „zapominając” o takich szczegółach, jak Krucjata Wyzwolenia Człowieka, apelach Kościoła o zachowanie sierpnia miesiącem trzeźwości czy chociażby piątym grzechu głównym wymienianym w każdym katolickim modlitewniku, przekonuje: „W Polsce, kraju katolickim, picie nie jest uważane za grzech”. Vetulani idzie dalej, dostrzegając zagrożenie w samej Ewangelii – wszak pojawia się tam nierzadko „owoc winnego krzewu”, a sam Jezus uczynił cud w Kanie Galilejskiej zamieniając wodę w wino!

Rewelacje Vetulaniego są zaskakujące zwłaszcza w kontraście dla znanego od lat poparcia profesora wobec legalizacji narkotyków. – Kiedy idę Parkiem Krakowskim i widzę, że grupa ludzi na ławce pije alkohol, omijam ich szerokim łukiem. A kiedy czuję, że palą skręta, idę tuż obok nich i jeszcze sobie z nimi miło pogawędzę. Bo wiem, że z ich strony nic mi nie grozi – przekonuje Vetulani, który deklaruje, iż chciałby „żyć w społeczeństwie, w którym tak jak dziś idziemy na ciastko, które przecież też jest szkodliwe, będziemy mogli pójść do kawiarni i zapalić marihuanę”. Profesor uparcie przekonuje, że marihuana jest nie tylko nieszkodliwa, ale też lecznicza, a przeciwników jej legalizacji porównuje do średniowiecznych zwolenników palenia czarownic na stosach. Zachęca również do zażywania dopalaczy. „Czy mózg dopalać, czy też nie dopalać? Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą iść na egzamin po zarwanej nocy, z mózgiem zaćmionym, lecz nie wspomaganym, czy w chemikaliach poszukać pomocy? Czy rok zawalić, czy zapłacić zdrowiem za szybki sukces? Ja ci nie podpowiem” – czytamy w jednym z wywiadów udzielonych przez profesora.

MGOT/pch24.pl, gazetakrakowska.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet