Wałęsa: „To SB współpracowało ze mną”

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Lech Wałęsa nadal próbuje wytłumaczyć się z oskarżeń o współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Były prezydent często zmienia wersje wydarzeń. Teraz twierdzi, że to bezpieka współpracowała z nim, a nie on z bezpieką.

„Tak to Sb współpracowało że mną. Po przegranym strajku w 1970 r uratowałem i przygotowałem siebie jak i kadrówkę do rozegrania sierpnia 1980 r .a Sb i PRL rozwiązaliśmy .Więc kto osiągnął cel przy współpracy z kim. Nie mylić, [ trochę to kosztowało, przestraszenie prowokatorów i pijaczków ]”- pisze były prezydent [pisownia oryginalna – red.] dodając, iż ma świadomość tego, że jego przekaz jest niespójny. Jednak, jak zaznacza, nie może ujawnić pełnej prawdy. „Nie chcem, ale muszę i Tak mi nie uwierzycie. Kręcę , mataczę, kluczę. Podaję sprzeczne informację. Tak to prawda Problemem moim było i jest jeszcze dziś, że nie mogę często ujawniać prostych prawd” – napisał Wałęsa.

„Nie chcę i nie mogę kłamać, ale ujawnić też nie mogę, Bo nie da się zrealizować po ujawnieniu Więc kluczę, to powoduje podejrzenia i błędne oceny. No na przykład na dziś. Współpracowanie rozumiałem i rozumiem że to znaczy pomagać komuś w tym przypadku SB .w realizacji jej celów. Celem Sb w 1970 r było jak zawsze utrzymać komunistów u władzy i wykasowanie tych którzy mają wątpliwości. Stałem w tym czasie na czele po przeciwnej stronie. Celem moim było po przegranym strajku [wygrać nie było najmniejszych szans ] dążyć do zwycięstwa, oszczędzić wszelkie straty szczególnie mądrych odważnych ludzkie. Przyszłe zwycięstwo widziałem na bazie ZZ zakładów pracy i przygotowanej kadrówce. Hamowałem więc prowokatorów pijaków pchających do z góry przegranej spraw . Jeśli można dopatrywać się współpracy.To w tej koncepcji SB współpracowało ze mną, a nie odwrotnie” – tłumaczył były prezydent.

 Mas/pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet