Wyciek akt zniszczy rząd?

foto: fb.com/gazetastonoga
foto: fb.com/gazetastonoga

Na jednym z facebookowych profili Zbigniewa Stonogi udostępniona została dokumentacja śledztwa w sprawie tzw. afery taśmowej. Opublikowano cztery tomy akt, łącznie około 3 tys. stron. Popularny przedsiębiorca zapowiada dalsze publikacje, które mają być jeszcze boleśniejsze dla świata polityki i biznesu. Prokuratura potwierdziła już, że są to ich fotokopie, które dotyczą afery taśmowej.

W materiałach padają nazwiska takie, jak: Jan Kulczyk, Paweł Graś (były poseł PO), Leszek Miller (lider SLD) oraz Paweł Wojtunik (szef CBA). W opublikowanych fotokopiach nie zamazano danych świadków, przez co każdy może poznać przebieg śledztwa, treść złożonych zeznań oraz dane świadków. Ponieważ prokuratura potwierdziła autentyczność opublikowanych w Internecie akt, szef CBA otrzymał większą ochronę Biura Ochrony Rządu.

Zbigniew Stonoga twierdzi, że nie rozpowszechnia utajnionych materiałów, a jedynie pokazuje to, co „wisi na chińskich portalach” od dłuższego czasu. Wczoraj umieścił też nagranie w sieci. – Dobry wieczór, komuniści. Witam was złodzieje z Wiejskiej. Jak tam humorki? Dobre? Bo mój jest wyśmienity. (…) Piąty i szósty tom wiecie, że dobijający – mówi Stonoga.

Powołać komisję śledczą

Szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak powiedział, że powinno się powołać specjalną komisję śledczą, co zresztą jest słuszną myślą. Uważa, że wyciek „nie jest dobrym rozwiązaniem”. – Nie chodzi o to, że nagrania zostały upublicznione, ale chodzi o treść, zawartość tych nagrań – powiedział Błaszczak. – Chodzi o kompromitację, patologię władzy – dodał.

Marszałek Sejmu zapowiedział, że odbędzie się głosowanie w sprawie wprowadzenia do porządku obrad wniosku o powołanie komisji śledczej. Szef PiS, zamiast tego, zaproponował, by po prostu włączyć do porządku obrad kwestię komisji. – Zwracam się więc do marszałka Sikorskiego, by nie przeprowadzał głosowania, ale włączył do porządku obrad, które rozpoczynają się w środę, ten punkt, by Sejm mógł powołać komisję śledczą do wyjaśnienia afery podsłuchowej – powiedział poseł PiS.

Przywołał także – świetnie pasujące na ten moment – słowa premiera Tuska, który zapewniał, że wyjaśni aferę podsłuchową. Powołał się także na słowa wicepremiera i prezesa PSL, Janusza Piechocińskiego. Ten zapowiadał, że poda się do dymisji, jeśli sprawa nie zostanie rozwikłana. Jak widać, do dzisiaj nic się nie zmieniło w tej kwestii, a przeróżne nowe fakty wciąż wypływają na wierzch. – Tu chodzi o wzajemne tolerowanie nadużyć przez koalicjantów – podsumował Błaszczak.

Reakcja rządu

Marszałek Sejmu, Radosław Sikorski, stwierdził, że jest poszkodowany jako potajemnie nagrywana osoba. – Obawiam się, że to nie jest koniec wycieków. Słyszy się o taśmach, którymi niektórzy próbują handlować na mieście. Kiedy pierwsze wycieki miały miejsce przestrzegałem, że zmierzamy do społeczeństwa inwigilacji totalnej i do niszczenia instytucji demokratycznego państwa. Zapewne komuś na tym bardzo zależy – powiedział marszałek. Trzeba jednak przypomnieć, że to za rządów Platformy miała miejsce największa inwigilacja społeczeństwa przez władzę. – Tymczasem mamy kolejne wycieki i to jest demolowanie instytucji państwa – uważa Sikorski.

Jutro w południe prokurator generalny, Andrzej Seremet ma przedstawić posłom informacje na temat wycieku akt. Zwrócił się do niego o to marszałek Sejmu, Radosław Sikorski. Po informacji mają mieć czas na swoje wystąpienia kluby poselskie. Nie przewidziano jednak czasu na zadawanie pytań.

Tymczasem szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych, Marek Biernacki, zapowiedział, że zamierza zwołać na przyszły tydzień posiedzenie komisji ws. wycieku akt. Mają być obecni na nim: prokurator generalny oraz przedstawiciele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zapytany o to, czy posiedzenie z udziałem prokuratora generalnego nie mogłoby odbyć się za dwa dni, kiedy to planowane jest posiedzenie speckomisji, Biernacki odpowiedział, że to „zbyt krótki termin”.

Pytań w sprawie jest wiele. Osobiście zastanawia mnie, skąd Zbigniew Stonoga miał dostęp do tych danych? I czemu opublikowane zostały akurat teraz? Za dwa miesiące prezydentem zostanie przedstawiciel opozycji. Czy wtedy pojawią się nowe dokumenty i nowe fakty? Pojawia się też jeszcze jedna obawa: że nikt, podobnie jak przy poprzednim wypłynięciu afery taśmowej, nie poniesie żadnych większych konsekwencji.

Źródła: Pch24.pl, naszdziennik.pl, interia.pl, Facebook

Przekaż wieści dalej!

Dominik Cwikła

Dominik Cwikła

Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Wydałem też Gazetę "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" (nieregularnie coś czasem nagram - szczegóły na moim profilu na fb) oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story".

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Dominik Cwikła

Dominik Cwikła

Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net. Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach. Aktywny obrońca życia, monarchista, bezpartyjny. Wydałem też Gazetę "Rycerstwo", prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" (nieregularnie coś czasem nagram - szczegóły na moim profilu na fb) oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.