Wykładowca UW: Isakowicz-Zaleski na usługach Kremla

foto: Jarosław Roland Kruk, licencja: CC-BY-SA-3.0 via Wikimedia Commons
foto: Jarosław Roland Kruk, licencja: CC-BY-SA-3.0 via Wikimedia Commons

W poniedziałek po południu w Programie 3 Polskiego Radia gościł dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej UW. Wykładowca zapytany o obszary, w których można by zacieśnić współpracę polsko-ukraińską powiedział, że konieczne jest „przezwyciężenie sytuacji w Internecie, gdzie propagandowy antyukraiński hejt, wyraźnie inspirowany czy wręcz opłacany przez Kreml, jest bardzo wyraźnie widoczny”.

Dziennikarz prowadzący „Puls Trójki” Damian Kwiek dociekał, jakiego Internetu dotyczy ta opinia. Okazało się, że mowa o „polskim Internecie”. Dr Wóycicki kontynuował swoją wypowiedź „o takich agentach wpływu jak Isakowicz-Zalewski i podobne tego typu, pełne nienawiści osoby”. Dziennikarz zwrócił uwagę na niestosowność takich wypowiedzi, z powodu nieobecności ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Wykładowca stwierdził jednak, że mimo wszystko „pewne rzeczy trzeba mówić otwarcie”. W dalszej części wypowiedzi skrytykował „koncentrowanie się na Wołyniu” w kwestii historycznych relacji polsko-ukraińskich. Wóycicki pochwalił natomiast wypowiedź ministra Witolda Waszczykowskiego i politykę PiS-u w na linii Warszawa-Kreml.

W komentarzu dla portalu kresy.pl ks. Isakowicz-Zaleski odniósł się do rzuconych pod jego adresem słów. – Wypowiedź Kazimierza Wóycickiego uważam za obrzydliwe oszczerstwo – oznajmił kapłan. – Publiczne obrzucanie błotem, na dodatek w mediach publicznych, to niestety typowe zachowanie dla tych polityków i publicystów, którzy upominanie się o prawdę o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA traktują w sposób obsesyjny jako działalność „agentów Putina” – stwierdził duchowny. – W podobny sposób komunistycznej władze PRL oskarżały Rodziny Katyńskie, które także upominały się o prawdę, nazywając ich „agentami imperialistów zachodnich” – dodał Isakowicz-Zaleski.

Wypowiedź dra Wóycickiego odbiła się szerokim echem w środowisku naukowym. Zdecydowany sprzeciw w tej sprawie wyraził m.in. znany polski astrofizyk, prof. Marek Sarna z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika. Napisał on w związku z kontrowersyjną wypowiedzią do rektora UW, prof. Marcina Pałysa: „Stanowczo protestuję przeciwko publicznemu spotwarzaniu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,  wielce zasłużonego  dla Rzeczypospolitej Polskiej, przez pracownika Studium Europy Wschodniej UW dr Kazimierza Wóycickiego” – czytamy w liście prof. Sarny.

„Proszę potraktować mój e-mail jako protest profesora i absolwenta Uniwersytetu. Nie mogę znieść myśli, że na uczelni, której dyplomy tak sobie cenię, pracuje i wykłada osoba, która zapomniała treść i sens przysięgi doktorskiej” – napisał w dalszej części astrofizyk.

Portal kresy.pl zwrócił się z prośbą o komentarz w sprawie wypowiedzi dr Wóycickiego do dyrektora SEW UW dr Jana Malickiego. Ten jednak odmówił, uzasadniając, że nie komentuje prywatnych wypowiedzi swoich pracowników.

Nie była to pierwsza sytuacja, w której dr Malicki odmówił komentarza do wypowiedzi dr Wóycickiego, z podobnych pobudek.

Kazimierz Wóycicki już wcześniej wypowiadał się w podobnym tonie na temat ks. Isakowicza-Zaleskiego. W grudniu 2014 roku we wpisie zamieszczonym na Facebooku odmówił mu godności kapłańskiej, przy okazji imputując członkostwo w „proputinowskiej partii w Polsce”. Wypowiedź była reakcją na wezwania duchownego do protestów przeciwko wizycie Petra Poroszenki, ukraińskiego prezydenta, w Polsce.

Wcześniej to właśnie dr Wóycicki bronił ukraińskich studentów, którzy sfotografowali się w Przemyślu z flagą OUN-UPA. Ponadto postulował, by współodpowiedzialnego za ludobójstwo na Kresach dokonane przez OUN-UPA, Romana Szuchewycza, uczynić bohaterem także dla Polaków.

Niepełna dwa tygodnie temu wykładowca UW publicznie stwierdził, że nastroje antyimigracyjne w Polsce są na rękę Kremlowi. – Ci, którzy w Polsce gadają antyislamsko, gadają na rzecz Moskwy. Trzeba to jasno powiedzieć – rzekł Wóycicki. Opowiedział się on także za przyjmowaniem imigrantów ze względów demograficznych.

„Stary a głupi” – tak wypowiedź wykładowcy SEW UW skomentował na Twitterze publicysta Rafał Ziemkiewicz.

 

Przekaż wieści dalej!

Marta Maciejewska

Marta Maciejewska

Absolwentka politologii, dziennikarka, konserwatystka, antyfeministka. Najlepiej czuję się w zaściankowym ciemnogrodzie.

Więcej artykułów autora

Marta Maciejewska

Marta Maciejewska

Absolwentka politologii, dziennikarka, konserwatystka, antyfeministka. Najlepiej czuję się w zaściankowym ciemnogrodzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.