Wylęgarnia trolli w instytucji o nazwie „ministerstwo sprawiedliwości”. Oczywiście na nasz koszt. Póki co do dymisji podał się wiceminister

Łukasz Piebiak/fot. gov.pl

Jak wykazało śledztwo dziennikarskie, w ministerstwie sprawiedliwości opłacano solidną siatkę internetowych trolli. W efekcie tego do dymisji podał się póki co tylko wiceminister Łukasz Piebiak. Zamieszanymi w aferę są także Jakub Iwaniec i Zbigniew Ziobro. Są także pracownicy medialni TVP.

Dziennikarze dotarli do e-maili oraz kopii tekstów między Piebiak, Iwańcem a „Emilią”, żoną jednego z sędziów neo-KRS, w których omawiają dyskredytowanie sędziów „Iustitii” z wykorzystaniem tajnych donosów, akcji w mediach społecznościowych i zaprzyjaźnionych mediach reżimowych.

„Emilia” to użytkowniczka Twittera o nazwie @malaemiemi, prywatnie żona sędziego Tomasza Szmydta z neo-KRS.

screeny tweetów „Emi”/fot. prnt scrn medianarodowe.com

Poniżej fragment konwersacji na komunikatorze między wiceministrem sprawiedliwości i Emilią. We wszystkich cytowanych fragmentach zachowaliśmy oryginalną pisownię.

Emilia: Dzień dobry Panie Ministrze. Czy informacje są przydatne? I czy cis z nimi robimy?Piebiak: Ja to już kiedyś dostałem ale nie miałem pomysłu jak wykorzystać więc nie wykorzystałem. Jeśli Pani ma to świetnie

Emilia: Pomysł mam taki. Rozesłać to anonimowo do wszystkich oddziałów Iustitii. I do samego zainteresowanego. Gazety odpadają bo brak dowodów. Mam nr do męża kochanki. Jest możliwość skorzystać z bramek internetowych lub z karty sim, ale nie mam jej na kogo zarejestrować. Mogę zagadać z R. [tu pada nazwisko znanego dziennikarza TVP]. Może on pogrzebie ale brak źródła i dowodów, trochę kiepsko. Jakie jest Pana zdanie? I czy ogólnie nam coś to da. Czy nam pomoże?

Piebiak: Myślę, że da i pomoże. Ważne, żeby się przeszło choćby i po Iustitii z kim mamy do czynienia. Ludzie to rozniosą, a Markiewicz przygaśnie wiedząc co na niego jest. Może Kuba [jak wynika z innych wiadomości, które widzieliśmy, chodzi o Jakuba Iwańca, bliskiego współpracownika wicemin. Piebiaka] miałby pomysł jak to rozpowszechnić, nie zostawiając śladów?

Emilia: Hyyymmm

Piebiak: Dziennikarz i materiał byłby świetny ale nie wiem czy znajdzie się taki odważny

Emilia: Kuba się jakby boi. To chyba koledzy dawni. Ok. Zrobię co mogę.

Piebiak: Dziękuję

Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.

Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.

Anonimowych maili i listów z plotkami na temat szefa „Iustitii” rozesłanych zostało łącznie ok. 2,5 tys. Jeden z nich trafił pocztą na domowy adres samego oczernianego Krystiana Markiewicza. Emilia dostała ów adres od wiceministra Piebiaka, który bez oporów przekazał kobiecie także dane kontaktowe sędziów z warszawskiego oddziału „Iustitii”.

W efekcie afer, wiceszef ministerstwa Łukasz Piebiak podał się do dymisji. Zapowiedział pozew przeciwko „Onetowi”, który opublikował informację o aferze za „rozpowszechnianie pomówień na mój temat opartych na relacjach niewiarygodnej osoby”.

medianarodowe.com, nczas.com

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.