Zespół Downa „niepoprawny politycznie” we Francji

Francuski sąd podtrzymał decyzję, że prezentacja filmu ukazującego szczęśliwe życie dzieci i dorosłych z zespołem Downa powinna być zakazana. Powód – pokazywanie takich sytuacji może „wywołać dyskomfort” kobiet, które zdecydowały się na zamordowanie nienarodzonego dziecka z trisomią poprzez tzw. aborcję.

Filmik zatytułowany „Droga przyszła mamo” rozpoczyna się od wątpliwości ciężarnej kobiety, która dowiaduje się, że jej dziecko ma dodatkowy chromosom. Na ten lęk odpowiadają osoby z zespołem Downa, dorosłe już kobiety oraz dzieci. Uświadamiają kobietę, a przy okazji widza, że ludzie z trisomią chodzić do szkoły, pracować, podróżować, mieszkać samodzielnie, kochać najbliższych i wieść radosne, pełne szczęścia życie. Towarzyszą im również mamy. Film wyemitowano w marcu 2014. Wówczas zaczęły pojawiać się skargi sugerujące, że filmik powinien zniknąć z ekranów, ponieważ… może wywołać traumatyczne przeżycia u kobiet, które nie chciały urodzić swojego dziecka z podejrzeniem zespołu Downa i zdecydowały się je zamordować w ramach aborcji.

Sąd przychylił się do tych roszczeń i emisję filmu cofnięto. Przeciwko takiej decyzji protestowały organizacje zrzeszające osoby z zespołem Downa i ich bliskich. Niestety, Rada Stanu podtrzymała poprzedni wyrok i potwierdziła, że filmu wyświetlać nie wolno, bo  „prawdopodobnie narusza spokój sumienia tych kobiet, które w legalny sposób dokonały innych wyborów osobistych”.

Skandaliczny wyrok francuskiego sądu komentują również polscy rodzice dzieci z zespołem Downa. – We Francji na początku zakazano rodzić się dzieciom z zespołem Downa, ale czasem zdarza się przypadek w sztuce i te dzieci się urodzą. Wówczas zakazuje się im jednak uśmiechać, bo to może kogoś urazić. To jest upadek człowieczeństwa – zdenerwował się Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości oraz tata Radka z zespołem Downa. Zamieścił także na twitterze fotografię synka z podpisem „U nas z demokracją trochę lepiej niż u Was”.

foto: Twitter/patrykjaki
foto: Twitter/patrykjaki

Również Kaja Godek, działaczka pro-life i mama trojga dzieci, m.in. czteroletniego Wojtka z dodatkowym chromosomem, jest zbulwersowana decyzją Rady Stanu. „Idę właśnie po syna do szkoły, potem przyjedziemy do domu i będzie się bawił z młodszymi siostrami, a że się lubią i tworzą zgrany team, na pewno będzie wesoło. Rozumiem, że we Francji mogłabym pokazać zdjęcia dziewczyn (bo zdrowe), a syna to tylko jak płacze albo jakoś mu uśmiech ocenzurować czy jak…?” – napisała.

MGOT/wprost.pl, wp.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Pozostaw swój komentarz

kontrrewolucjanet