Polska bez wsparcia lotnictwa NATO oraz swojego własnego w czasie wojny

Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy RBS 70/fot. ilustracyjne/fot. NATO North Atlantic Treaty Organization/CC BY-NC-ND 2.0/Flickr

Od 1 lipca przyszłego roku w razie konfliktu na terenie Polski, nasz kraj nie będzie mógł liczyć na efektywne wsparcie natowskiego lotnictwa. Powodem jest brak systemu identyfikacji radiolokacyjnej swój-obcy (IFF). Co prawda Polska ma potencjał, by stworzyć odpowiedni system, jednak zaniechania sięgają kilkunastu lat. Oznacza to, że najpewniej ogromne pieniądze zostaną wydane na zakup systemu za granicą.

System IFF służy do identyfikacji w czasie walki do odróżnienia przyjacielskich samolotów od wrogich. Głównymi jego elementami są interrogatory i transpondery. Aby uniknąć podszywania się pod swoje siły, wprowadzono metody zabezpieczania swoich sygnałów, które nazwano modami.

Do niedawna najważniejszy był mod 4, czyli system IFF Mark XII. Obecnie zastępowany jest przez mod 5, czyli IFF Mark XIIA.

Od 1 lipca pojawią się problemy z kompatybilnością polskich i natowskich systemów IFF. Według zapowiedzi już sprzed kilkunastu lat, Amerykanie przestaną generować kluczce do modu 4 i używany będzie jedynie mod 5. Polskie siły nadal go nie wprowadziły.

– Stany Zjednoczone ogłosiły, że przestaną wspierać tryb 4 IFF od 2020 r. W oczekiwaniu na tę zmianę SHAPE [od red. Naczelne Dowództwo Sojuszniczych Sił w Europie] ocenia obecnie, w jaki sposób, lub czy, wpłynie to na operacje NATO. NATO będzie nadal stawiać bezpieczeństwo i integralność systemów i wyposażenia naszych sojuszników na pierwszym planie w planowaniu i synchronizacji swoich działań – mówi rzecznik prasowy NATO portalowi „Defence24”.

Konieczność wprowadzenia modu 5 jest Polsce znana już od dawna. Mimo tego nie wprowadzono tego systemu i po 1 lipca operować w nim będą prawdopodobnie tylko F-16, niektóre samoloty MiG-29 – jedynie tryb odpowiedzi, bez możliwości zapytania – dwa okręty oraz trójwspółrzędne stacje radiolokacyjne TRS-15, Soła i Bystra.

– Niestety, w połowie 2020 roku urządzeń IFF formatu Mark XIIA nie będzie na żadnym, rakietowym zestawie przeciwlotniczym Kub, Newa i OSA (!), przez co w wypadku faktycznych działań bojowych nie będą one mogły zweryfikować, czy strzelają do „swoich” statków powietrznych. Nie będzie więc ich można użyć. Jak na razie w MON zakłada się, że sytuację uda się naprawić w latach 2020-2025. Doświadczenia z programu „Supraśl” pokazują, że bez intensyfikacji prac i zamówień w polskim przemyśle – będzie to po prostu niemożliwe – zaznacza defence24.pl.

– Prawdą jest, że opóźnienia we wdrażaniu urządzeń IFF z modem 5 są w kilku krajach NATO. Polska jest jednak w o tyle odmiennej sytuacji, potencjalnie lepszej, że jest w stanie sama sobie wyprodukować potrzebne transpondery i interrogatory (mając przygotowany do tego przemysł). Ponadto, jako kraj graniczny Paktu Północnoatlantyckiego musi być przygotowana na przyjęcie pomocy wojskowej od innych państw sojuszu. Obecnie doprowadzono jednak do sytuacji, w której polski system obrony przeciwlotniczej za rok nie będzie w stanie odróżnić w faktycznych działaniach bojowych „swoich” statków powietrznych (zarówno polskich jak i natowskich), jak również natowskie systemy przeciwlotnicze nie będą identyfikowały większości polskich statków powietrznych – czytamy na portalu.

Jako przyczynę tego stanu rzeczy podają pieniądze. Wymiana urządzeń IFF jest bardzo kosztowna. Drugim powodem jest podejście samych wojskowych, którzy „nie potrafili” oraz „często także nie chcieli, przekonać decydentów”, by przeprowadzić program wymiany urządzeń.

Pomimo tego, że Polska ma możliwości, by samodzielnie wyprodukować odpowiednie urządzenia, ze względu na zbliżający się termin najpewniej będzie musiała zakupić drogie urządzenia za granicą. Obecnie zresztą wykupiono ich już kilkadziesiąt.

– Jest to całkowite odejście od strategii działania Sił Zbrojnych RP sprzed ponad 25 lat, gdy uznano, że produkowanie w Polsce systemu identyfikacji radiolokacyjnej jest jednym z najważniejszych warunków uzyskania pełnej autonomii w prowadzeniu operacji obronnej oraz jest bardzo ważne dla bezpieczeństwa państwa. Tymczasem Inspektorat Uzbrojenia realizuje obecnie postępowania w sprawie IFF zgodnie z Ustawą z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych – zauważa defence24.pl. Portal dodaje przy tym, że MON „nie uznało, by produkowanie systemu identyfikacji radiolokacyjnej »swój-obcy« było podstawowym interesem bezpieczeństwa państwa”.

defence24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.