Powstał pierwszy raport o reakcji organów RP na kryzys COVID-19

Fundacja Ad Arma opublikowała raport, w którym zestawiono zaangażowanie Sił Zbrojnych RP w kryzys wywołany COVID-19 z zaangażowaniem wojska w wybrane sytuacje kryzysowe z przeszłości, takie jak powódź stulecia z 1997 r. Wnioski z raportu wskazują na regres zdolności antykryzysowych RP oraz nieprzygotowanie państwa do kryzysu o rozmiarach większych od obecnego, szczególnie gdyby miał on charakter militarny.

“Tabele kryzysowe” to najnowszy raport Fundacji Ad Arma, w którym zestawiono wsparcie dla administracji państwowej wygenerowane przez Siły Zbrojne RP podczas wybranych sytuacji kryzysowych: zimy z 1978/79 r., powodzi z 1997 r., powodzi z 2010 r. oraz koronawirusa COVID-19 z 2020 r.

Już na samym początku autorzy raportu wskazują na niepokojące trudności związane z tworzeniem tego typu publikacji. Praktycznie nie istnieją bowiem poważne i rzetelne opracowania zawierające dane, liczby, koszty i inne fakty dotyczące wydarzeń kryzysowych z nie tak odległej przecież przeszłości. Wiemy więcej np. o lądowaniu w Normandii w 1944 r. niż o ewakuacji przez SZ RP ok. 74 tys. obywateli podczas powodzi w 1997 r. – zauważa Fundacja. Dlaczego do tej pory nie zostało to podsumowane? Dlaczego tak ważne dla całego kraju wydarzenia nie są tematami prac licencjackich, magisterskich i doktorskich na tak modnych ostatnio kierunkach jak bezpieczeństwo państwa? – zastanawiają się autorzy raportu.

Dokonana przez Fundację Ad Arma analiza dostępnych materiałów i źródeł wskazuje na regres obecnych zdolności antykryzysowych RP w porównaniu do możliwości, które Polska posiadała jeszcze dwadzieścia lat temu. Dla przykładu, w trakcie powodzi w 1997 r. w akcji brało udział ok. 50 000 żołnierzy, co stanowiło ok. 25% ówczesnego stanu Sił Zbrojnych RP. W ocenie Fundacji nawet tak duże zaangażowanie nie pozbawiło wówczas SZ RP zdolności do realizacji podstawowych zadań militarnych. Z kolei w trakcie kryzysu COVID-19 wiosną 2020 r. SZ RP wydzieliły do akcji jedynie ok. 7% stanu ewidencyjnego, czyli ok. 9 000 żołnierzy.

Z jednej strony wskazuje to na skalę sytuacji kryzysowej w oczach rządzących. Z drugiej strony nasuwa się pytanie, czy w razie potrzeby możliwe byłoby dzisiaj wydzielenie do akcji antykryzysowych 20-30% stanu osobowego SZ RP, bez jednoczesnej utraty możliwości obrony kraju przed zagrożeniem militarnym? Zdaniem Fundacji, byłoby to zapewne nierealne bez konieczności powołania rezerwistów, którzy z kolei od ponad 10 lat nie są szkoleni i przygotowywani na alarmowe mobilizacje. Na tak nagły wzrost etatów nie jest także przygotowana baza logistyczna. Autorzy raportu wskazują więc na poważny spadek dyspozycyjności personelu oraz instytucji RP do obrony kraju.

Na podstawie analizy wybranych sytuacji kryzysowych, danych i liczb zebranych w raporcie oraz obserwacji kierunku zmian Sił Zbrojnych RP wysunięto tezę, iż kryzys militarny średniego i dużego rozmiaru spowodowałby obciążenie SZ RP przekraczające możliwości bieżącej logistyki i w sposób istotny ograniczające zdolności SZ RP już w początkowej fazie takiego kryzysu.

Raport zwraca również uwagę na improwizację w zarządzaniu kryzysem COVID-19, przejawiającą się m.in. brakiem zastosowania ustawy o zarządzaniu kryzysowym oraz zignorowaniem wcześniej przygotowanych planów, procedur i struktur decyzyjnych. Stanowi to poważny sygnał ostrzegający przed możliwością nasilenia się tego typu zachowań w trakcie kryzysu militarnego. W ocenie Fundacji, jedną z przyczyn takiego zjawiska jest fatalna sytuacja systemu Obrony Cywilnej państwa. Ad Arma wskazuje w tym miejscu na wnioski z raportów Najwyżej Izby Kontroli z lat 2012 i 2018, według których w Polsce nie istnieje skuteczny system ochrony ludności. Przyczyną takiego stanu rzeczy są, według NIK, m.in. wieloletnie zaniedbania oraz anachronizm organizacyjny OC. NIK zauważyła też, że aż 29% kontrolowanych szefów OC województw, powiatów i gmin w ogóle nie powołało na swoim terenie formacji obrony cywilnej.

W końcowej ocenie Fundacji, kryzys COVID-19 obnażył słabość, niefunkcjonalność i nieskuteczność utrzymywanego sytemu w obliczu sytuacji wymagającej nieporównywalnie mniej zasobów niż prowadzenie działań wojennych. Poprzednie kryzysy już dawno powinny być dokładnie opisane a wnioski z nich wyciągnięte powinny zostać przełożone na realne działania usprawniające, których owoce powinniśmy dzisiaj oglądać. Zdaniem Fundacji, naprawę państwa postanowiono jednak zastąpić dobrym pijarem i kolejnymi zapewnieniami, że wszystko będzie dobrze. Efekty tych decyzji odczuwa dziś całe społeczeństwo. Zamiast skutecznego nadzoru nad podległymi sobie instytucjami i wyciągnięcia konsekwencji wobec nieudolnych urzędników, władza wprowadziła nadzór totalny nad zwykłymi obywatelami, na których sypią się wielotysięczne kary finansowe za samotne spacery po parku. Tak właśnie wygląda sposób na radzenie sobie z kryzysem w Polsce 2020 – podsumowuje wnioski z nowego raportu Fundacji Ad Arma.

Pełną treść raportu “Tabele kryzysowe. Zestawienie wsparcia dla administracji RP generowanego przez SZ RP podczas wybranych sytuacji kryzysowych” można pobrać TUTAJ.

Materiał fundacji Ad Arma

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Więcej artykułów autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebook

Kontrrewolucja.net

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.