Nowy taryfikator mandatów. Wysokość kar ustalana rzutem kostką? Absurdy nowych przepisów

Pieszy za wejście na przejazd kolejowy podczas opuszczających się lub opuszczonych zapór dostanie mandat 2 tys. zł. Jeśli jednak wejdzie na torowisko, gdzie nie ma takowego mechanizmu – czyli nawet kawałek dalej – mandat wyniesie zaledwie 50 zł, czyli 40 razy mniej. „Auto-Świat” zgromadził wybrane absurdy nowego taryfikatora mandatów z uwagą, że głównie polega on na surowym karaniu wykroczeń kierowców wobec pieszych, lecz z niesamowitą pobłażliwością traktuje wykroczenia pieszych przeciwko kierowcom.

– Zdecydowana większość mandatów dla pieszych to kwoty nie wyższe niż 200 zł, w wielu wypadkach zaledwie 50 zł. Wyjątkiem jest wejście na przejazd kolejowy podczas opuszczania zapór – czytamy na auto-swiat.pl.

Portal podkreśla, że nowe kary są „nadmiernie surowe” wobec „wybranych wykroczeń i wybranych grup ich sprawców, za to bagatelizuje wiele innych niebezpiecznych zdarzeń, które według oficjalnych statystyk należą do najczęstszych przyczyn śmiertelnych wypadków na drogach”.

– Wchodzenie na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub rozpoczęto ich opuszczanie – 2000 zł – czytamy w najnowszym taryfikatorze mandatów.

Tymczasem wejście na tory choćby i metr dalej jest już kilkudziesięciokrotnie tańsze. – Za „zwykłe” chodzenie po torowisku, niezależnie od tego, czy wzdłuż, czy w poprzek, taryfikator przewiduje grzywnę w wysokości… 50 zł – podaje portal.

Z kolei kierowca samochodu, który przejedzie przez przejazd kolejowy, na którym świeci się lub miga czerwone światło albo zapory są już opuszczone albo dopiero się opuszczają, otrzyma mandat w wysokości 2 tys. zł. To samo wykroczenie na przejeździe tramwajowym z kolei karane jest mandatem 500 zł.

– W całym 2020 r. na strzeżonych przejazdach kolejowych doszło do 17 takich zdarzeń (5 ofiar śmiertelnych), a na niestrzeżonych – 41 wypadków (28 ofiar). W tym samym okresie na torach tramwajowych doszło do 119 wypadków (12 ofiar) – zwraca uwagę auto-swiat.pl.

Kary dla kierowców w większości zaczynają się od 1500 zł i rosną. 1500 zł to minimalna kara za nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa na przejściu. Z kolei pieszy za wejście pod koła pędzącego samochodu zapłaci zaledwie 150 zł, jeśli zrobił to na przejściu dla pieszych. Jeśli poza – tylko 200 zł.

– Również niedrogo wyjdzie pieszemu wychodzenie na jezdnię spoza przeszkody ograniczającej widoczność, np. zza autobusu. To jedno z najgroźniejszych wykroczeń, których może dopuścić się pieszy, takie zachowania kończą się często wypadkiem! I choć to właśnie pieszemu grozi największe niebezpieczeństwo, to jednak kierowcę, który weźmie udział w wypadku z pieszym, czekają przesłuchania przed policjantem, prokuratorem, często sprawa w sądzie, no i nierzadko trauma do końca życia. Mandat dla pieszego: 200 zł – podkreśla portal.

W przypadku kolizji, również kierowcy samochodów traktowani są niczym kułak w Związku Sowieckim. Kierowca, który spowodował kolizję, otrzyma 1 tys. zł mandatu oraz kwotę za wykroczenie bazowe. Jeśli pojazd choćby dotknął pieszego, będzie to razem 2,5 tys. zł.

Z kolei pieszy, jeśli spowoduje kolizję, zapłaci tylko 500 zł mandatu za spowodowanie zagrożenia i 200 zł za wejście pod koła pojazdu.

auto-swiat.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

One thought on “Nowy taryfikator mandatów. Wysokość kar ustalana rzutem kostką? Absurdy nowych przepisów

  • 12 stycznia 2022 o 13:11
    Permalink

    I tak ma być. Wszak według marksistów prywatny środek transportu to zło.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net