Rząd obiecał zmiany dla kierowców. PiS twierdzi, że dotrzymał słowa i przepisy już wprowadzono

– Podczas expose Mateusza Morawieckiego w 2019 r., premier rządu obiecał zmienić szereg przepisów dotyczących kierowców. Pojawiła się także obietnica możliwości jazdy buspasem, gdy w aucie jest co najmniej czterech pasażerów. Tymczasem rząd twierdzi, że takie przepisy… już są – czytamy na portalu autokult.pl.

W listopadzie 2019 roku premier Mateusz Morawiecki obiecał, że rządząca oligarchia wprowadzi możliwość korzystania z buspasa, gdy w samochodzie znajdują się co najmniej cztery osoby. Jak podkreślił, ideą buspasa jest rozładowanie ruchu drogowego, nie zaś pozostawanie pustym.

Na początku czerwca grupa posłów złożyła interpelację w tej sprawie. Odpowiedzi udzielił wiceminister infrastruktury i sekretarz stanu Rafał Weber. Jak się okazuje, wmawia, iż obiecane przepisy już obowiązują.

Jako „dowód” przywołuje art. 148 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.

– Do dnia 1 stycznia 2026 r. dopuszcza się poruszanie się pojazdów elektrycznych, o których mowa w art. 2 pkt 12 ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych, oraz pojazdów napędzanych wodorem, o których mowa w art. 2 pkt 15 tej ustawy, po wyznaczonych przez zarządcę drogi pasach ruchu dla autobusów – czytamy w punkcie pierwszym.

– Zarządca drogi może uzależnić poruszanie się pojazdów elektrycznych po wyznaczonych pasach ruchu dla autobusów od liczby osób poruszających się tymi pojazdami – podaje drugi punkt.

Tak więc przepis umożliwiający jedynie zarządcy udostępnienie buspasa jest, ale wyłącznie dla najnowocześniejszych pojazdów. Mało tego – samo umożliwienie takiej decyzji nie pomaga kierowcom np. w Warszawie, gdzie prezydent miasta Rafał Trzaskowski wskazuje swoimi decyzjami, że kierowców samochodów po prostu nienawidzi.

Także serwis autokult.pl krytykuje takie tłumaczenie.

– Przepis umożliwiający jazdę po buspasie w zależności od pasażerów faktycznie więc istnieje, jednak głównym warunkiem wjazdu na buspas wciąż pozostaje rodzaj napędu. A o tym premier podczas przemówienia nie wspominał. Aspekt nie pojawia się także w interpelacji posłów opozycji. Wydawałoby się to zresztą absurdalne, gdyby premier w 2019 r. o tym wspomniał, ponieważ możliwość jazdy autem elektrycznym po buspasie pojawiła się już w… 2018 r. – zwraca uwagę Filip Buliński na autokult.pl.

– Można więc powiedzieć, że jest to klasyczna próba wymigania się od wcześniejszych zapowiedzi. Czy to oznacza, że w związku z tym o ewentualnym ułatwieniu dla większej grupy kierowców możemy w tym przypadku zapomnieć? – podsumowuje.

autokult.pl / kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

One thought on “Rząd obiecał zmiany dla kierowców. PiS twierdzi, że dotrzymał słowa i przepisy już wprowadzono

  • 25 lipca 2022 o 21:40
    Permalink

    Oczywiście, że nie tylko można, ale nawet trzeba zapomnieć. Tak samo, jak z obietnicy rezygnacji z egzaminów na placu, które to – zwłaszcza w przypadku motocykli – służą jedynie nabijaniu kasy WORDom.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net