Zakaz handlu. Jeden sklep ogłosił się zakładem pogrzebowym. „Zakaz handlu to eksperyment, który się nie udał”

Jak poinformowało RMF FM, w ostatnią niedzielę jeden ze skontrolowanych sklepów funkcjonował formalnie jako zakład pogrzebowy. Przedsiębiorcy skarżą się, że przez rządowe przepisy muszą „prześcigać się w absurdalnych pomysłach”.

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) przeprowadziła w niedzielę kontrole w 257 placówkach handlowych. 95 z nich było zamkniętych. – W pozostałych 162 skontrolowanych sklepach, zgodnie z deklaracjami przedsiębiorców, handel był prowadzony w oparciu o wyłączenia z ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, bądź w dniu kontroli nie było możliwe dokonanie ustaleń ze względu na brak osób uprawnionych do złożenia wyjaśnień – czytamy na rmf24.pl.

W 96 placówkach stwierdzono „handel prowadzony był zgodnie z przepisami”, tzn. prowadziła go osoba fizyczna osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek lub przy pomocy członków rodziny.

Zdarzały się jednak formalne obejścia. Osiem sklepów – w tym siedem marketów – działało jako placówki kulturalne, głównie czytelnie oraz kluby czytelnika. Jeden ze sklepów ogłosił, że jest zakładem pogrzebowym. Inny funkcjonował jako stacja paliw, zaś jeden był otwarty dzięki umieszczeniu na dworcu kolejowym. Ostatni funkcjonował z tytułu zajmowania się w głównej mierze sprzedażą wyrobów tytoniowych.

Jestem zadowolona z tych wstępnych wyników, bo pokazują one, że, przynajmniej na pierwszy rzut oka, pracodawcy poważnie potraktowali ustawowe zapisy i się do nich zastosowali – twierdzi Główny Inspektor Pracy Katarzyna Łażewska-Hrycko. – Jednocześnie chcę podkreślić, że w zależności od potrzeb będziemy kontynuowali niedzielne kontrole placówek handlowych i jesteśmy gotowi reagować na każde zgłoszenie o podejrzeniu omijania przepisów. Przypadki łamania obowiązującego zakazu, w szczególności podejmowanie pozornych działań, będą przez nas sankcjonowane z wykorzystaniem wszystkich posiadanych środków prawnych – dodała.

Zakaz handlu krytykują polscy przedsiębiorcy. – Zakazu handlu w niedzielę nie chce nikt poza politykami. Północna Izba Gospodarcza powtarza to od wielu miesięcy. Nie jestem wielbicielką forteli prawnych, bo pokazują one, że przepisy można traktować bardzo lekko. To psucie prawa – powiedziała prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Hanna Mojsiuk. – Handel w niedzielę powinien być dozwolony na takich zasadach, by przedsiębiorcy nie prześcigali się w absurdalnych pomysłach – dodała.

Oceniła również, że zakaz handlu to eksperyment gospodarczy, który się nie udał. – Polacy mieli okazję powiedzieć „nie” handlowi w niedzielę przez ostatnie kilka miesięcy, gdy dyskonty i hipermarkety wykorzystywały fortel na placówkę pocztową. Okazało się zupełnie odwrotnie. Parkingi wypełnione po brzeg, sklepy z rekordowym zainteresowaniem, można powiedzieć więc, że opinia mieszkańców jest jednoznaczna. Musimy się też odwołać do przyzwyczajeń konsumenckich, giełda w niedzielę w wielu miejscowościach jest częścią tradycji połączenia niedzielnego spaceru i zakupów. Co więcej, również targowiska i małe sklepy do zakazu handlu podchodzą coraz bardziej sceptycznie, bo widzą, że marketingowa machina dyskontów sprawia, że ludzie robią zakupy na zapas i nie potrzebują już mniejszych sklepów do codziennego funkcjonowania – zwróciła uwagę Mojsiuk.

rmf24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

2 komentarze do “Zakaz handlu. Jeden sklep ogłosił się zakładem pogrzebowym. „Zakaz handlu to eksperyment, który się nie udał”

  • 16 lutego 2022 o 08:33
    Permalink

    Szkoda, że Polacy mówią „nie” Prawu Bożemu, zaś „tak” tym, co zachęcają ich do pracy do soboty wieczora.

    Odpowiedz
  • 16 lutego 2022 o 10:22
    Permalink

    Dobrze widzieć, że rynek (czyli wolna wola ludzi) „obchodzi” głupie prawo, w tym przypadku – wyjątkowo głupie. A wszystkim zwolennikom przestrzegania przykazań Bożych sugeruję jedno – skupcie się na lepszym wychowaniu/katechizacji ludzi, a nie na regulacji prawem obyczajów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net