Prawie 1000 lat temu księżyc zniknął i przyszła klęska nieurodzaju. Dziś wiemy dlaczego. Wkrótce powtórka z historii?

W 1110 roku wielu kronikarzy opisywało „zniknięcie” księżyca na wiele miesięcy, a zaraz potem nastąpiła klęska nieurodzaju. Wraz z nią rzecz jasna, pojawił się wielki głód. Dziś wiadomo, co było przyczyną i niewykluczone, że historia się powtórzy.

W anglosaskiej Kronice Peterborough zapisano, iż w 1110 roku księżyc zniknął na wiele miesięcy. Rzecz jasna satelita nie zmieniła orbity. Najpewniej coś zasłoniło niebo.

Badania zespołu z Uniwersytetu Genewskiego potwierdziły tę tezę. Na Grenlandii pobrano lodowe rdzenie do badań klimatycznych. W lodzie wykryto siarczany, co wskazuje na potężny wybuch wulkanu.

Pierwotnie uważano, że siarczany pochodzą z wulkanu Hekla na Islandii. Erupcja miała miejsce w 1104 roku. Kolejne badania jednak wykazały, że pochodzenie substancji może być znacznie odleglejsze. Ustalono bowiem, że siarczany najpewniej pochodzą z erupcji wulkanu Asama w Japonii, która miała miejsce w 1108 roku.

Chmura siarki wystrzeliła wówczas na wysokość kilkunastu kilometrów. Prądy strumieniowe rozprzestrzeniły ją po zaś po całej planecie. W maju 1110 roku do Europy dotarły największe ilości pyłów i najpewniej to one przysłoniły niebo.

Kronikarze europejscy z tamtego okresu wspominają o „czarnym niebie” w ciągu dnia. Księżyc zaś był w nocy niewidoczny. W niektórych kronikach podano, iż księżyc pojawił się dopiero w 1111 roku. Oprócz tego odnotowano, iż miały miejsce wyjątkowe chłody, częste opady i klęska nieurodzaju. W Europie pojawił się głód i wiele chorób.

Obecnie aktywnych jest kilka superwulkanów, chociażby na Polach Flegryjskich we Włoszech. Ziemia „puchnie” i jej poziom z każdym rokiem podnosi się. Erupcja tego superwulkanu mogłaby zniszczyć cywilizację na naszym kontynencie i wywołać globalny kataklizm.

Najbardziej jednak naukowcy obawiają się obecnie superwulkanu Taupo w Nowej Zelandii. Ostatnia erupcja tego superwulkanu miała miejsce około 1,8 tys. lat temu i była najgroźniejszą dla ludzkości erupcją w ciągu ostatnich 5 tys. lat. Zaburzone zostało środowisko naturalne, zaś do atmosfery trafiło 100 km3 popiołów.

Choć oddalony od naszej części świata, Taupo może poczynić poważne szkody również w naszym regionie, jeśli doszłoby do podobnego wybuchu.

W ostatnim czasie wykryto około 700 małych trzęsień ziemi w pobliżu Taupo. Agencja GeoNet podniosła poziom zagrożenia z 0 na 1, co oznacza „niewielki niepokój wulkaniczny”.

– Nasze instrumenty GNSS (GPS) wokół wulkanu zaobserwowały wypiętrzenie w tempie 60 ± 20 mm rocznie od maja 2022 r. Interpretujemy wzrost poziomu gruntu i aktywność trzęsień ziemi jako spowodowaną ruchem magmy i płynów hydrotermalnych wewnątrz wulkanu. Niepokoje wulkaniczne mają miejsce, gdy magma lub podgrzewana magmą gorąca woda i para przepychają się przez ziemię pod wulkanem, powodując trzęsienia ziemi, ruchy gruntu i zmiany w systemach hydrotermalnych – napisano w komunikacie GeoNet.

Najwyższy poziom alarmu to 6. Agencja podkreśla, że poziomy alarmowe mogą nie poruszać się według kolejności, lecz „przeskakiwać”, np. z 1 na 5.

Superwulkan Taupo znajduje się pod największym w Nowej Zelandii jeziorem o tej samej nazwie. Jezioro Taupo powstało po erupcji około 26,5 tys. lat temu. Ma powierzchnię 616 km2 i głębokość 186 m.

interia.pl / kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

5 komentarzy do “Prawie 1000 lat temu księżyc zniknął i przyszła klęska nieurodzaju. Dziś wiemy dlaczego. Wkrótce powtórka z historii?

  • 16 listopada 2022 o 00:50
    Permalink

    pisowska prowokacja w pobliżu wsi Przewodów Hrubieszów
    pisowscy podżegacze wojenni biegną do wojny z Rosją

    Wcześniej w polskich mediach pojawiły się doniesienia, że doszło do eksplozji w miejscowości Przewodów w powiecie hrubieszowskim, która znajduje się w pobliżu granicy z Ukrainą, w której zginęły 2 osoby.

    System naprowadzania rosyjskiej rakiety balistycznej zawodzi, która spada na terytorium Polski należącej do NATO, zabijając 34 cywilów w wyniku tragicznego uderzenia w zaludnioną wioskę przy granicy polsko-ukraińskiej.

    Choć rakieta nie była skierowana celowo w Polskę,

    na zdjęciach w mediach społecznościowych widać dzieci płaczące po swoich matkach, ciała niemożliwe do rozpoznania,

    i pojawiają się także żądania sprawiedliwości i zemsty. (…)

    W roku 2019, USA przeprowadziły symulację “wojny NATO-Rosja” – rozpoczynającej się na Ukrainie i powodującej śmierć miliarda ludzi

    W roku 2019, USA przeprowadziły symulację “wojny NATO-Rosja” – rozpoczynającej się na Ukrainie i powodującej śmierć miliarda ludzi

    grupa byłych i obecnych wyższych urzędników rządowych USA z obu stron sceny politycznej zebrała się, aby przeprowadzić symulację wojny NATO-Rosja.

    Polska, która ma za sobą trudną historię ze Związkiem Radzieckim i Rosją, okazuje powściągliwość. Nie odpowiada własnym wojskiem, ale stara się, by Moskwa zapłaciła wysoką cenę za swoją agresję na Ukrainie i działania, także niezamierzone, w Polsce. Warszawa prowadzi dyplomatyczny i ekonomiczny bojkot Moskwy, który skutkuje wykluczeniem Rosji z systemu SWIFT, a także bezpośrednimi sankcjami wobec rosyjskich banków, podobnymi do tych, które obserwujemy obecnie.

    I tu zaczyna się koszmar. Mimo że kwestia przypisania winy jest trudna do rozstrzygnięcia, Polska zwraca się do NATO i zaczyna prywatnie wyrażać chęć powołania się na artykuł 5 Karty NATO, zgodnie z którym atak na jedno państwo jest atakiem na cały Sojusz NATO

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2022 o 00:51
    Permalink

    MO Rosji dementuje doniesienia mediów o rosyjskich rakietach, które spadły w Polsce
    20:56 15.11.2022

    Wypowiedzi polskich mediów i urzędników o rzekomym zestrzeleniu „rosyjskich” rakiet w pobliżu wsi Przewodów są celową prowokacją mającą na celu eskalację sytuacji – przekazał rosyjski resort obrony w odpowiedzi na doniesienia medialne z Polski.

    Nie odnotowano uderzeń rosyjskiej broni na cele w pobliżu ukraińsko-polskiej granicy państwowej. Szczątki opublikowane przez polskie media w następstwie incydentu w Przewodowie nie mają nic wspólnego z rosyjską bronią.

    Zdaniem ministerstwa jest to prowokacja.

    Wcześniej w polskich mediach pojawiły się doniesienia, że doszło do eksplozji w miejscowości Przewodów w powiecie hrubieszowskim, która znajduje się w pobliżu granicy z Ukrainą, w której zginęły 2 osoby. Zasugerowano, że może to mieć związek z atakami rakietowymi na Ukrainie.

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2022 o 00:56
    Permalink

    żyd zelenski pcha Polskę do wojny z Rosją w swoim interesie

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2022 o 00:58
    Permalink

    wykop.
    pl /link/ 6903195 /prawdopodobnie-rakieta-ktora-spadla-na-polske-byla-na-wyposazeniu-armii-ukrainy

    Prawdopodobnie rakieta, która spadła na Polskę była na wyposażeniu armii Ukrainy
    @RUNDMC twitter.com #polska #wojna #ukraina #europa

    @Uswepons „Ukraine Weapons Tracker” przeanalizowaliśmy dostępne zdjęcia fragmentów i doszliśmy do jednoznacznego wniosku, że należą one do silnika 48D6 pocisku serii 5V55 systemu S-300 AD – ukraińskiego.

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2022 o 01:02
    Permalink

    wykop.
    pl /link/ 6903195 /prawdopodobnie-rakieta-ktora-spadla-na-polske-byla-na-wyposazeniu-armii-ukrainy

    BayzedMan
    S300 uzywaja rosjanie, maja one dwa zastosowania jako OPL i jako bron ofensywna.

    bylem_simpem
    @BayzedMan: Nie stacjonują w odległości umożliwiającej uderzenie w miejsce, gdzie nastąpiła eksplozja. Wiedza jaka rakieta tam eksplodowała jest kluczowa do ustalenia tego co się stało.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net