Apologia pro vita sua (RECENZJA)

13 października 2019 roku na Placu Świętego Piotra Franciszek ogłosił kardynała Jana Henryka Newmana świętym Kościoła katolickiego. Proces beatyfikacyjny rozpoczął się jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, a aktu beatyfikacji dokonał Benedykt XVI. Nie wszystko jednak było tak proste w życiu przyszłego świętego, jak proces formalnego włączenia go w grono świętych przez Kościół. Długa, czasem wyboista droga, którą za swego życia kroczył kardynał dla wielu katolików może być fascynującym zapisem dojrzewania do wiary, a dzięki temu stanowić pokrzepienie i inspirację w pracy nad własną formacją. Sam kardynał zostawił po sobie zapiski dokumentujące tę drogę, zawierając je w swojej książce „Apologia pro vita sua”. Dzięki wydawnictwu Fronda możemy zapoznać się z jego polskim przekładem.
Dojrzewanie do wiary

Urodzony w 1801 roku w rodzinie protestanckiej, w wieku 16 lat podjął studia w anglikańskim Kolegium Trójcy Świętej; w 1825 roku został anglikańskim prezbiterem. To właśnie w tych latach poznał Ambrożego St. Johna, który stał się jego dozgonnym przyjacielem, z którym spędzał wiele czasu na debatach natury filozoficznej i teologicznej, skutkujących ostatecznie wspólną konwersją na katolicyzm pod koniec lat ’40 XIX wieku.

Jako duchowny anglikański, Newman zapoczątkował tzw. ruch oksfordzki. Wpisał się on w rozwijający się w tamtych latach nurt anglokatolicyzmu – swoistej reformy anglikanizmu opartej częściowo o nauczanie katolickie oraz sięgnięcie do początkowych wieków Kościoła. Na skutek studiowania pism wczesnochrześcijańskich oraz doktryny katolickiej, Newman doszedł do wniosku, że prawdziwym, nieprzerwanie istniejącym i jedynym Kościołem jest Kościół katolicki, co z kolei implikowało konieczność konwersji.

Decyzja i reperkusje

Wyjście z kościoła anglikańskiego wiązało się rzecz jasna z utratą wszelkich zajmowanych dotychczas stanowisk i pełnionych funkcji w jego strukturach. Oprócz tego jednak Newman spotkał się z wrogością swych dotychczasowych braci w wierze. Emanacją tego negatywnego stosunku były zarzuty przedstawione Newmanowi przez protestanckiego duchownego i pisarza – Charlesa Kingsleya.

W swoich pismach zarzucił on Newmanowi nieszczerość i dążenie do osobistych korzyści. Odpowiedzi Newmana stanowiła właśnie „Apologia pro vita sua”, wydawana od 1864 roku w cotygodniowych fragmentach. Pięć lat później papież Leon XIII mianował Newmana kardynałem.

Apologia pro vita sua

Ta duchowa biografia, bardzo autentyczna i osobista, często porównywana do „Wyznań” św. Augustyna, przedstawia nam obraz głęboko wierzącego człowieka, który wytrwale (chociaż nie bez trudności) poszukuje i dąży do Prawdy. Elegancki język i erudycja autora sprawiają, że „Apologia pro vita sua” jest inspirującą lekturą, w której Newman logicznie wyjaśnia swoje decyzje, nie przepraszając za żadną z nich; bowiem obrazują one jego duchowy wzrost w kierunku Boga. Ten swego rodzaju testament składa się z pięciu części, obrazujących różne etapy w życiu świętego – począwszy od okresu wczesnego (do 1833 roku), poprzez trzy rozdziały pokrywające kolejnych 12 lat, kończąc na latach następujących po roku 1845, gdzie dokonuje się duchowa konwersja.

Początkowe rozdziały omawiają proces stopniowego odkrywania dorosłej, rozumowej wiary. Wyrazem tego są poważne teologiczne i filozoficzne pytania, które Newman stawiał sobie już jako nastolatek. Poruszony zostaje także wątek anglikanizmu i ówczesnego pragnienia Newmana, by przywrócić ten kościół do korzeni chrześcijańskich; ostatecznie poprzez analizę pism i doktryn sprowadza go do konkluzji, iż Kościół rzymskokatolicki posiada pełnię Prawdy.

Cały proces dojrzewania i rozwoju zawarty w pismach Newmana charakteryzuje przy tym wysoka dociekliwość i nieustanne stawianie sobie wspomnianych już pytań natury filozoficznej; wskazuje to na uporządkowaną i przemyślaną drogę postępowania autora. A przy tym styl, w jakim wyraża swoje przemyślenia zarysowuje portret człowieka wrażliwego, uważnego na piękno i potrafiącego je dostrzec w wielu aspektach życia; nie powinno to dziwić, bowiem Newman był także poetą, autorem wielu hymnów i wierszy (jak chociażby „Błogosławione światło, prowadź!”).

Niemal 400 stronicowa „Apologia pro vita sua” wydana nakładem wydawnictwa Fronda stanowi fascynującą podróż duchową i wgląd w bogatą głębię jednego z „najnowszych” świętych Kościoła. Dzięki niej możemy po raz kolejny przekonać się, że droga do świętości jest trudna, ale na jej końcu znajduje się Ten, do Którego wszyscy zmierzamy. Lektura tej książki jest także wartościowa dla osób niewierzących; z pewnością może być inspiracją do samorozwoju i wytrwałości w poszukiwaniu odpowiedzi na najistotniejsze pytania. Dlatego też z pełną świadomością mogę ją polecić każdej osobie zainteresowanej powyższymi zagadnieniami.

Książka jest dostępna do zamówienia na stronie Wydawnictwa Fronda

Przekaż wieści dalej!

Konrad Szelągowski

Z wykształcenia pedagog. Pasjonat historii, duchowości karmelitańskiej, podróży po Polsce i amerykańskiego jazzu

Więcej artykułów autora

Konrad Szelągowski

Z wykształcenia pedagog. Pasjonat historii, duchowości karmelitańskiej, podróży po Polsce i amerykańskiego jazzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.