„Czuję zapach prochu, jak w latach 70. Problem z Franciszkiem polega na tym, że jest jezuitą”

Były przełożony Instytutu Dobrego Pasterza, ks. Philippe Laguérie IBP w rozmowie z „Présent” komentował sytuację liturgii trydenckiej po kontrowersyjnym motu prioprio „Traditionis custodes”. O ile sama próba pozbycia się Mszy świętej wszechczasów nie dziwi kapłana, to zaskoczył go jednak poziom okazanej pogardy wobec środowisk tradycjonalistycznych. Ocenił też, że podobnie jak w latach 70-tych, znowu „czuje zapach prochu”. Jest również przekonany, że Msza święta trydencka nie zostanie wyrugowana z Kościoła. – Macron już od dawna będzie szczepić dzieci nienarodzone, zanim Franciszek kiedykolwiek narzuci nam synaksę Pawła VI – mówi kapłan.

Ks. Laguérie IBP jest współzałożycielem Instytutu Dobrego Pasterza. Był dwukrotnie jego przełożonym. Kapłan w rozmowie z ” Présent” skomentował sytuację dotyczącą Mszy świętych trydenckich po opublikowaniu kontrowersyjnego motu prioprio „Traditionis custodes”.

Kapłan przyznał, że nie zaskoczyło go motu prioprio Franciszka. Dokument był bowiem zrozumiały na gruncie „głębokich przyczyn rewolucji liturgicznej lat 60., obfitującego w modernizm przejęcia II Soboru Watykańskiego”.

– Personalia w Kościele pozostały fundamentalnie rewolucyjne, pomimo próby przywrócenia dwutysiącletniej liturgii Kościoła do jego dawnej chwały, podjętej za Benedykta XVI; próby, która, jak można dziś powiedzieć, nie powiodła się – powiedział ks. Laguérie IBP.

Kapłan zwrócił jednak uwagę, że „Traditionis custodes” oraz „Responsa ad dubia”, wytyczne do motu prioprio „wprawiły go w konsternację” z powodu „wyraźnej przemocy, pogardy dla tradycji liturgiczne, cynizmu przyjętych środków, pełnych nienawistnej wściekłości na rzecz systematycznej destrukcji”.

– Jesteśmy znowu w latach 70-tych. […] Czuję zapach prochu – ocenił ks. Laguérie.

Następnie ks. Laguérie powiedział, że problem z Franciszkiem polega na tym, że jest jezuitą.

– Jezuita zawsze będzie przenosił skuteczność nad spójność. Święty Ignacy doskonale to rozumiał, dlatego nałożył na swoich zakonników czwarte ślubowanie: posłuszeństwa papieżowi. Zrobił to, by ograniczyć problemy, jakie mogli powodować ci geniusze (bo Towarzystwo miało ich wielu). Oby skuteczność pozostawiona sama sobie nie przerodziła się w ekstrawagancję, arogancję, megalomanię i autoreferencyjność! Kardynałowie dobrze to rozumieli i nigdy nie wybrali jezuity. Papież jezuita, a zatem taki, który nie ma przełożonego, to szalony geniusz, który przejął kontrolę nad X-15 czy Lockheed YF-12 [amerykańskie samoloty wojskowe] – wyjaśnił ks. Philippe Laguérie IBP.

Dodał, że jezuita mógłby kogoś zabić – w swoim mniemaniu – na większą chwałę Bożą, jeśli nie sprzeciwiłby się temu jego przełożony, zaś intencja byłaby precyzyjnie ukierunkowana.

– W XVII wieku [jezuici] wymyślili tak wiele herezji (probabilizm, molinizm, kazuistyka i tak dalej), że papież musiał ich uciszyć. I przymknęli się! Dzisiaj trudno jednak dostrzec kogokolwiek, poza samym Jezusem Chrystusem, kto mógłby uciszyć jezuitę bez przełożonego – tłumaczył kapłan.

Zapytany o kompromisy między Mszą świętą trydencką a nową, ks. Laguérie IBP ocenił, że nie ma tu miejsca na kompromisy.

– Po okresie dyplomatycznego milczenia muszę wyrazić się na ten temat jasno: jestem człowiekiem, który wierzy, że nasze absolutne odrzucenie Mszy Pawła VI nie jest uczuciowe, dyscyplinarne, charyzmatyczne etc. Jest teologalne, teologiczne, dogmatyczne i moralne. Słowem, jest absolutne – wyznał kapłan i dodał, że jego zdaniem „grzechem pierworodnym” sporu liturgicznego w Kościele jest „niewiarygodna i szaleńcza zuchwałość papieża Pawła VI”, którą wykazał się promulgując nowy Mszał. Ks. Philippe Laguérie IBP dodał, że bazował on na koncepcjach masonów i protestantów.

– Katolicka liturgia może i powinna być jedynie przekazywaniem dziedzictwa Apostołów. Msza stworzona dziewiętnaście wieków później może być jedynie prometejską ambicją, romantyczno-libertariańską chimerą, populizmem w złym smaku, niegodnym Kościoła Jezusa Chrystusa – wyjaśnił. Zaznaczył również, że Novus Ordo Missae jest ważny i prawomocny, ale „niewątpliwie nie jest uprawniony”.

Zdaniem kapłana, nie ma szans na to, by Msza święta wszechczasów zniknęła z Kościoła. – Bitwa o katolicką Mszę została definitywnie i nieodwołalnie wygrana przez arcybiskupa Lefebvre’a w 1980 roku. Nie trzeba już robić czegoś, co zostało zrobione – powiedział ks. Laguérie IBP. – Są dziesiątki tysięcy księży na całym świecie, którzy celebrują Mszę gregoriańską. Gestykulacja jakichś rzymskich sekretarzy czy jakichś lokalnych biskupów niczego tu nie zmieni. Jest za późno: wygraliśmy bitwę – stwierdził.

Zaznaczył też, ze zna osobiście wielu księży, którzy nie zamierzają prosić o pozwolenie na odprawianie Mszy świętej trydenckiej. – Macron już od dawna będzie szczepić dzieci nienarodzone, zanim Franciszek kiedykolwiek narzuci nam synaksę Pawła VI – podsumował.

pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

One thought on “„Czuję zapach prochu, jak w latach 70. Problem z Franciszkiem polega na tym, że jest jezuitą”

  • 25 stycznia 2022 o 06:04
    Permalink

    Co to znaczy „już od dawna będzie szczepić”? Korzystaliście z translatora Google? A tak poza tym, to nie urągałbym geniuszom stawiając ich na równi z panem Bergoglio.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net