„Rozwiązania kryzysu proponowane przez posoborowie zawiodły. Tylko najbardziej zideologizowani chcą iść w tym kierunku”

Francuski kapłan, historyk i znawca tradycyjnej liturgii, ks. Claude Barthe w ostrych słowach wypowiedział się o ideologii, która powstała na gruncie posoborowia. Jak podkreśla, nawet „progresywna” część kapłanów widzi, że „rozwiązania kryzysu proponowane w erze posoborowej zawiodły”. Obecnie zaś „tylko najbardziej zideologizowani Bergoglianiści, zwłaszcza jezuici zajmujący się Synodem o Synodalności, chcą iść dalej w tym samym kierunku i uważają sekularyzację za błogosławieństwo”.

Ks. Barthe opublikował tekst krytykujący posoborowie w „Res Novae”, który później przedrukowano w anglojęzycznym blogu „Rorate Caeli”. Zdaniem kapłana, obecnie jesteśmy w atmosferze poprzedzającej konklawe.

„Posoborowie zawiodło”

Według ks. Barthe’a, nie tylko konserwatywni, ale także „postępowo” nastawieni hierarchowie dostrzega kryzys, w jakim znalazł się Kościół. Szczególnie widać to na Zachodzie, gdzie Kościół w niektórych krajach stał się „niemal niedostrzegalny”.

– Hierarchowie ci zauważyli, że rozwiązania kryzysu proponowane w erze posoborowej zawiodły: zarówno reformy Pawła VI czy próby restauracji za pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI, o koncyliarystycznych ideach za Franciszka nie wspominając. Nie jest dziś trudno dostrzec, że posoborowy ekumenizm i dialog międzyreligijny doprowadziły do deprecjacji misyjności Kościoła. Według ks. Claude Barthe’a dzisiaj już tylko najbardziej zideologizowani Bergoglianiści, zwłaszcza jezuici zajmujący się Synodem o Synodalności, chcą iść dalej w tym samym kierunku i uważają sekularyzację za błogosławieństwo – podaje pch24.pl.

Kapłan krytykuje również nagonkę na tzw. klerykalizm. W efekcie odnotowujemy spadek powołań. Krytykuje również niemiecką „drogę synodalną”.

„Postępowi” będą musieli wziąć pod uwagę głos konserwatystów

– Francuski kapłan wskazuje, że te wszystkie problemy będą przedmiotem dyskusji spotkań prekonklawe: trudna sytuacja finansowa Watykanu, autorytarny sposób zarządzania Stolicą Apostolską, nieczytelna reforma Kurii Rzymskiej, dyplomatyczne zawiłości zwłaszcza na linii kontaktów z Chinami, wreszcie problemy doktrynalne, zwłaszcza „Amoris laetitia” sprzeczne z „Familiaris consortio” oraz „Traditionis custodes” sprzeczne z „Summorum pontificum” – podaje portal.

W efekcie, ciężko będzie wybrać papieża na konklawe. Jednak nawet „postępowi” kardynałowie będą musieli wziąć pod uwagę głos konserwatystów. Według ks. Barthe’a, duże szanse na wybór na Stolicę Piotrową ma mieć kard. Matteo Zuppi, arcybiskup Bolonii.

Zaznacza jednak, że Kościół potrzebuje dziś poważniejszej i głębszej restauracji, niż ta, o którą zabiegał papież Benedykt XVI. Wskazuje na potrzebę reaktywacji misyjności, jasności i autorytatywności Magisterium Kościoła oraz wyraźne odrzucenie błędów w kwestii moralności czy tzw. ekumenizmu. Według obecnej narracji zwolenników Franciszka, nie wiadomo właściwie, kto jest w Kościele a kto poza nim.

– Zdaje się dominować jakiś neo-katolicyzm bez dogmatów – czytamy. – Wydaje się, że póki co bardziej bezpośrednio da się osiągną jedynie tyle, że poluzowaniu ulegnie ideologiczny despotyzm – ocenia kapłan. Wyjaśnia dalej, iż chodzi o despotyczne podejście do pastoralnego soboru watykańskiego II oraz reformy liturgicznej pod pretekstem „jedności” oraz „komunii”.

Nadchodzi powrót przedsoborowej duchowości?

Ks. Barthe ocenia, że najpewniej Kościół czeka więcej swobody dla wszystkich grup i wspólnot w Kościele. Jest to ryzykowne podejście, niemniej jednak najprężniej na całym świecie rozwijają się wspólnoty tradycjonalistyczne.

– Pojawią się głosy sprzeciwu, zgodnie z którymi polityka laissez faire, laisser passer, nawet jeżeli faworyzuje to, co przynosi owoce misji, jest pełna ryzyka zboczenia z drogi. To prawda; polityka laissez faire jest pożądana jedynie tak długo, jak długo pozotajemy w obecnej niejasnej i niepewnej sferze magisterialnej – napisał kapłan.

– Według francuskiego duchownego wszyscy są wszelako świadomi, że w sytuacji swobody to właśnie świat tradycyjnego katolicyzmu będzie się najlepiej rozwijał. Niektórzy tego pragną, inni tego się obawiają – stąd na przykład taki dokument, jak „Traditionis custodes” – podsumowuje pch24.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net