Do Polski zmierza prawdziwa fala imigrantów. Przyniosą ze sobą „wariant kabulski” koronawirusa? Rakowski: Łukaszence powinniśmy wysłać dobry koniak za zaalarmowanie opinii publicznej w Polsce (Korona TV)

Z Afganistanu idzie wielka fala migrantów, przy której obecna grupa na Białorusi przy granicy z Polską to nic. Według Pawła Rakowskiego, może być to około milion ludzi. W razie konfliktów wewnątrz państwa afgańskiego, których należy się spodziewać, mogą nadejść kolejne fale. Zwraca też uwagę na możliwość roznoszenia przez afgańskich imigrantów chorób czy w kwestii tzw. pandemii na możliwość sprowadzenia do Polski „wariantu kabulskiego” koronawirusa.

– Wszyscy skupiają się na tym, co dzieje się przy granicy z Polską po stronie białoruskiej. Pytanie, czy to jest rzeczywiście kryzys migracyjny, czy niekoniecznie tak należy to nazywać? – zapytał prowadzący program Dominik Cwikła.

– Wydaje mi się, że być może trzeba by było za jakiś czas wysłać dobry koniak prezydentowi Łukaszence z tego względu, że jest bardzo duży problem, który nadchodzi i pojawi się w najbliższych tygodniach. On będzie się jeszcze bardziej uwidaczniał, tj. rzesza afgańskich uchodźców, którzy opuszczają ten kraj i maszerują w jednym kierunku. Ten kierunek to Zachód. Tak więc Łukaszenka, zwracając uwagę polityków i polskiej opinii publicznej przedwcześnie z tym tematem trochę się nam wysługuje z tego względu, że znając pewne realia, które dotyczą naszego życia publicznego, to mogłoby być po prostu za późno – powiedział Paweł Rakowski.

– Moglibyśmy się orientować, że jacyś ludzie koczują nam w Warszawie czy w Krakowie albo innym ośrodku. Nie wiadomo skąd i nie wiadomo po co oni przywędrowali – dodał.

– Teraz opinia publiczna została zaalarmowana pewnym incydentem, który jest szopką polityczną i ona już stanowi bardzo dobry przesiew. Wiadomo, kto jest de facto szkodnikiem naszej państwowości, a kto nie jest – zaznaczył i podkreślił, że „problem uchodźców jest bardzo realny”, ponieważ „może zmienić naszą państwowość i narodowość, skład etniczny”.

Dalej Paweł Rakowski poinformował, że tylko do czasu ewakuacji wyliczono, że pół miliona ludzi przemieściło się wewnątrz Afganistanu. – Mówimy o kraju, który pozbawiony jest dróg, sensownych szlaków komunikacyjnych, więc i te szacunki są mało dokładne. Musimy liczyć, że one są zaniżane, bo ciężko oszacować rzeczywistość w takim kraju, jak Afganistan – mówił ekspert ds. Bliskiego Wschodu.

Zwrócił też uwagę, że przed tzw. pandemią w 2020 roku był temat kolejnej fali migracji, która nadeszłaby z Turcji. Mowa była o 200 tys. ludzi. – Jak nie ma tzw. bomby medialnej to nie ma zapotrzebowania na temat uchodźców. Ale wiemy, że około 200 tys. osób przebywa w Turcji, ponad pół miliona maszeruje. Do tego nieznana liczba w Iranie. Trzeba też wziąć pod uwagę, że po drodze też będzie kolejna biedota dołączała do tego z krajów przechodzących. Jak ongiś w 2014 i 2015 roku „dobrze było być Syryjczykiem”, tak teraz „dobrze będzie być Afgańczykiem” – podkreślił Paweł Rakowski.

– Czy jest ryzyko, że ta fala do nas dotrze? – zapytał Dominik Cwikła. – Jak najbardziej – potwierdził Paweł Rakowski. Dalej zaś stwierdził, że jeśli imigranci wejdą, „to już jesteśmy przegrani”.

– Jeżeli państwo polskie i służby będą reagowały odpowiednio, jeśli będzie consensus narodowy w tym temacie, to na chwilę obecną można powstrzymać pewną falę imigrantów. Tylko, że pozostaje ważna sprawa. Jeśli jacyś uchodźcy wejdą do nas, to już jesteśmy przegrani. Póki nie znajdą się na terytorium RP, to sprawa jest do rozegrania. Jeśli są już na terytorium państwa, to nie można… Bo jest już taki consensus, że w normalnej rzeczywistości, niezależnie od kraju pochodzenia, jak jest uchodźca, to powinno się mu stworzyć ekstradycję. Jak np. nielegalny Ukrainiec wszedł na terytorium Polski, to powinien być złapany i odesłany na Ukrainę. Tutaj natomiast nie można odesłać do Afganistanu. Pomijając już koszty takiego lotu do Kabulu, to pytanie, czy za jakiś czas w ogóle będą jakieś samoloty – mówił Paweł Rakowski.

Rozmawiano także o kwestii chorób i wirusów, które roznoszą imigranci, a które dla nas mogą być o wiele groźniejsze, niż imigrantów je roznoszących. Rakowski zwrócił też w tym kontekście uwagę na kwestie reżimu sanitarnego.

– Mamy pandemię… – powiedział Rakowski, na co prowadzący wtrącił, „tak zwaną”. – Ale minister zdrowia ogłosił, że mamy pandemię i nie możemy przyjmować ludzi bez kwarantanny i innych testów, szczepień i całych tych procedur. Nie daj Boże, jak przybędzie jakaś wersja kabulska koronawirusa czy innej delty osiem – zaznaczył.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

3 thoughts on “Do Polski zmierza prawdziwa fala imigrantów. Przyniosą ze sobą „wariant kabulski” koronawirusa? Rakowski: Łukaszence powinniśmy wysłać dobry koniak za zaalarmowanie opinii publicznej w Polsce (Korona TV)

  • 2 września 2021 o 15:49
    Permalink

    Niech opozycja leci ich przywitać młode było którym się nie chce pracować zmierza w stronę Polski posłać na granicę tych co się tak domagali aby ich wpuszczą to się dopiero dowiedzą kogo oni chcą wpuszczać teraz będą spierdalac

    Odpowiedz
  • 3 września 2021 o 05:37
    Permalink

    Każdy, kto mieni się zwolennikiem wpuszczania imigrantów do Polski, niech im teraz udzieli schronienia we własnym domu, nakarmi ich, opierze i jeszcze rozrywki zapewni, żeby się nie nudzili!

    Odpowiedz
    • 3 września 2021 o 05:39
      Permalink

      PS I nie mam tu na myśli biednych kobiet i dzieci, tylko młodych byczków, zdrowych i silnych.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.