Sikajmy w spodnie w ramach równości!

Mężczyźni w życiu zawsze mieli łatwiej. Kiedy chcieli iść na stronę, a nie mieli w pobliżu żadnej toalety, nie musieli szukać rozłożystych krzaczków z dala od ludzi. Wystarczyło, że stanęli pod drzewem, tyłem do ludzi.

Jednak rzeka płynie, czasy się zmieniają, nachodzi nowa era. Obecnie każdy może sikać na stojąco, nie krępując się przed znajomymi. Marzenie feministek o równości wreszcie się ziści. A wszystko przez wpis  na 4chanie, który pojawił się w tym roku – dokładnie 2 października. Brzmiał on: „A co jeśli w jakiś sposób namówimy ludzi, by popuścili w majtki w ramach równości?”

Miał to być nic nieznaczący żart, a stał się dewizą życiową w kręgach neofeministycznych. Nasze „kochane” emancypantki zaczęły publikować zdjęcia, na których, w ramach „równości”, popuszczały w majtki. Pomysł zaczął się rozprzestrzeniać, coraz więcej kobiet publikowało zdjęcia tego typu. Po jakimś czasie oddawanie moczu w spodnie stało się symbolem „wsparcia ofiar gwałtów”. Padały nawet komentarze, które potwierdzają, że emancypantki wzięły tę akcję na poważnie. „Upranie pary spodni jest niczym w porównaniu do gwałtu” – pisały.

Akcja trwa nadal, a jej efekty można zobaczyć pod hashtagiem #pissforequality. Więc kochane dziewczęta, jeśli macie ochotę przyłączyć się do akcji siusiania w majtki, macie okazję. Na pewno to pomoże zgwałconym kobietom, a już z pewnością zmniejszy ryzyko gwałtu. Mężczyźni oglądający osikane spodnie kobiet zastanowią się, czy warto się do nich dobierać. A przynajmniej do tych, które wzięły w akcji udział.

Cała ta sytuacja pokazuje jak niewiele trzeba by skompromitować feministki. Hasło „równość” wywołuje u nich takie emocje, że są w stanie zrobić za nie wszystko. To potwierdza również moje przekonanie, że neofeminizm jest żałosną kreaturą zdegenerowanych kobiet, które są gotowe dokonać rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił. Sikanie w spodnie dla wyższej sprawy, no cóż. Trudno to oglądać, jeszcze trudniej zrozumieć.

foto: twitter.com/JFletler
foto: twitter.com/JFletler
foto: twitter.com/h361329
foto: twitter.com/h361329
foto: twitter.com/MisandryQu33n
foto: twitter.com/MisandryQu33n

Przekaż wieści dalej!

Joanna Szybiak

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, katoliczka.

Więcej artykułów autora

Joanna Szybiak

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, katoliczka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.