Szyller: W lewicowym świecie panuje powszechna równość i miłość, a sprzeczności nie występują (OPINIA)

Lewicowy świat stanowi niewysłowioną idyllę, o którą każdy z nas powinien zabiegać. Najistotniejsze jednak, iż przekaz płynący z ust działaczy po lewej stronie jest spójny z ich działaniami. W tej sytuacji na scenie politycznej nie ma poważniejszego gracza. Nie chciałbym jednak pozostawać gołosłownym. Warto przytoczyć kilka przykładów uwydatniających, że jeśli chodzi o prawdomówność, lewica przerasta wszystkich o głowę.

Skupmy się na równości. Wielkim bojownikiem o tę wartość jest działacz na rzecz ruchów LGBT Robert Biedroń. Dla tego Pana prawda stanowi cnotę najwyższą. Swego czasu deklarował on, że jeśli zostanie wybrany europosłem, wówczas zrzeknie się mandatu. Historia pokazała co innego, ale nie możemy go za to winić, bo prawdopodobnie Europa nie poradziłaby sobie bez tego wielkiego poligloty i poręki powszechnej tolerancji.

Zostawmy jednak te błahostki. Ostatnio jeden z lewicowych liderów dał odpowiedź wszystkim tym, którzy poważyli się kontestować jego wiarygodność. Na swoim Twitterze wygłosił znakomitą oraz niezwykle niebanalną i odkrywczą refleksję. „Marzę o Polsce, w której wszyscy jesteśmy różni, ale równie ważni. Wszyscy zasługujemy na równe szanse i równe traktowanie”. Na tym jednak nie poprzestał. Ten tytan intelektu postanowił podzielić się ze społeczeństwem kolejnym wspaniałym rozwiązaniem, które obroniłoby nasz kraj przed najgroźniejszą epidemią w historii ludzkości. Były kandydat na prezydenta napisał „Lockdown dla niezaszczepionych natychmiast!”. Wszystkim półgłówkom wydawać się może, że to ewidentna sprzeczność, ale mylą się oni całkowicie. Otóż lewica w całej rozciągłości utożsamiająca się ze zdaniem Roberta Biedronia, nie uznaje niezaszczepionych za ludzi, a nawet zwierzęta, bo owe stworzenia chce z klatek wypuszczać, a siejących powszechną śmierć w klatkach zamykać. W związku z tym stwierdzenia o równości z pewnością odnoszą się do bytów wartościowych, więc gdzie ta niespójność? Któż miałby lepiej ocenić komu przysługują obywatelskie prawa aniżeli lewicowi politycy?

Istotna jest także w tym kontekście miłość. Lewica kocha wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy z nią polemizują. Najpełniej dała ona temu wyraz podczas ubiegłorocznych strajków kobiet. Demolowania świątyń, ataków na duchownych i wulgarnych okrzyków niewolno odczytywać w kontekście niechęci czy wrogości, ale raczej wyrównania rachunków i sprawiedliwości. Jeżeli kobieta nie ma prawa w dowolnym momencie usunąć zlepku komórek gnieżdżącego się w jej organizmie, wówczas mamy do czynienia ze zbrodnią i torturami. Za ową tragedię odpowiada Kościół, który jak wiadomo kształtuje prawo w Polsce. Lewica uczy nas, iż nie ma miejsca na zło i nieszczęście. Wiedziona poczuciem głębokiej moralności postanowiła ukarać instytucję, która piekło to rozpętała. Politycy po lewej stronie uwielbiają dysputy i różność poglądów, ale pod warunkiem, iż nie będą one odrobinkę zbyt odległe od wyznaczonej przez nich normy. Trudno się z tą żelazną logiką nie zgodzić.

Prostowanie wszystkich zarzutów kierowanych pod adresem lewicy jest zbędne. Prawda zawsze się obroni. Każdy z nas może tylko dziękować, iż mamy tak wspaniałą formację. Tylu jest w życiu publicznym hipokrytów. Cieszmy się, że w chociaż jednej partii nie ma żadnych sprzeczności, a równość i miłość stoją w niej na porządku dziennym.

Przekaż wieści dalej!

Paweł Szyller

Maturzysta, felietonista i katolik o narodowych i konserwatywnych przekonaniach. Pragnę dumnej i suwerennej Polski.

Więcej artykułów autora

Paweł Szyller

Maturzysta, felietonista i katolik o narodowych i konserwatywnych przekonaniach. Pragnę dumnej i suwerennej Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net