Co tam na TikToku? Młode kobiety porównują się do samochodów. Podają ilość „poprzednich właścicieli” i ogłaszają, że są „używane”

W serwisie TikTok powstał nowy trend, w ramach którego kobiety próbują zaoferować się mężczyźnie do związku porównując do samochodu. Podają m.in. swój stan, czy są „używane” oraz ilu miały „poprzednich właścicieli”.

Na TikToku pojawił się trend, w ramach którego młode kobiety próbują sprzedać się jako używany pojazd. Podają przy tym informacje oraz używają określeń, które dobrze oddają ich stan i pomagają dobrze uformowanym mężczyznom ich unikać. Co warto zaznaczyć, jeszcze niedawno próba wypytywania o takie dane uchodziła za „zaściankowość” czy „prywatną sprawę”.

Materiały nagrane w ramach trendu zwykle przedstawiają dziewczynę w tańcu, często eksponującą dolne części ciała. Nałożone są na to informacje takie, jak: „liczba poprzednich właścicieli” (ilość poprzednich związków), liczba przejechanych „mil” (ilość partnerów seksualnych, niejednokrotnie wyższa nawet, niż ilość związków), rocznik, marka i model (rasa i pochodzenie) oraz naklejki (tatuaże) i stan (np. używany).

O ile trend ten pokazuje skalę demoralizacji wśród młodych, o tyle daje nielicznym lepiej uformowanym, dla których również korzystanie z serwisu TikTok to codzienność, by uniknąć niepotrzebnej fascynacji osobami, które mają się czym „pochwalić” w wyżej wymienionych informacjach. Nie wspominając o fakcie, że publiczne wystawianie się jako osoba bez związku wskazuje, że ktoś ma niezwykle wielkie parcie na takowy, nieważne z kim, co również już na początku jest sygnałem ostrzegawczym wartym odnotowania.

dailydot.com / kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

4 thoughts on “Co tam na TikToku? Młode kobiety porównują się do samochodów. Podają ilość „poprzednich właścicieli” i ogłaszają, że są „używane”

  • 30 sierpnia 2021 o 16:40
    Permalink

    Warto przypomnieć Stanisława Lema, który stwierdził raz, że nie był świadom, iż na świecie jest tylu debili, dopóki nie został wynaleziony internet. Dziś bardziej aktualne niż kiedykolwiek. „Z obfitości serca usta mówią”. Swoją droga, żeby być rocznikiem 2001 i już mieć przebieg 9 mil, to coś takiego musi się naprawdę lekko prowadzić.

    Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2021 o 08:56
    Permalink

    Jak córeczka zamieszcza takie coś na TikTok’u, to usunięcie go już nic nie da. One to zamieszczają, żeby zaprotestować porównywanie ponad 30-letnich, używanych kobiet, z dużym przebiegiem i liczbą poprzednich właścicieli idącą w trzy cyfrowe wyniki do używanych samochodów i zawstydzanie ich, że „nikt nie zapłaci pełnej ceny (ożeni się) za takie coś”. Bo analogie do krów i mleka za darmo oraz nadgryzionych jabłek, w przypadku nowoczesnych kobiet się wyczerpały. Ale spokojnie, nikt „dobrze uformowany” nie używa TikTok’a (ale i tak wie, albo zakłada, że córeczka się puszcza), na TikTok’u jest pełno SIMP’ów i cuck’ów, którzy marzą o żonie modnej, a córeczka i tak ich puści z torbami. Nic się nie stało, rozejść się.

    Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2021 o 09:37
    Permalink

    Powinny jeszcze dodać: renowacja karoserii, szlif tłoka, regulacja zaworów, wymiana zużytych części.

    Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2021 o 10:55
    Permalink

    Skoro odkryliście już ciekawostki z TikTok’a, to radzę się zapoznać z filmikami, które niedawno kanał The Podcast of the Lotus Eaters omówił. Na tych filmikach z TikTok’a byli „nauczyciele” z przedszkola chyba (pre-school), którzy mieli bardzo ciekawe zwierzenia związane z interakcjami z ich uczniami. Za każdym razem gdy jakiegoś konserwatywnego polityka w Polsce spytają czy jest przeciwny, żeby przedstawiciele czterech liter uczyli w szkołach, przypomnijcie sobie tych „nauczycieli” z TikTok’a. Jeśli Wy o tym napiszecie, to nic to nie zmieni, to powinny jakieś „lewackie” media nagłośnić, ale z oczywistych względów tego nie zrobią, bo nawet ich odpowiedniki na Zachodzie tego nie robią. Parafrazując Marty’ego McFly: „To jest prawda następnego etapu, na którą jeszcze nie jesteście gotowi, ale wasze dzieciaki będą ją uwielbiać”. Prawdą tego etapu jest „niegodzenie się na to, żeby przedstawiciele 4 liter uczyli w przedszkolach, jest dyskryminacją”. Miłego dnia i smacznej kawusi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.