2,2 tys. paszportów covidowych za 200 tys. euro. Klientami celebryci i prezes koncernu farmaceutycznego. Śledztwo trwa nadal

Hiszpański dziennik „El Mundo” poinformował o operacji „Jenner”. W jej ramach policjanci wytropili pośredników sprzedających fałszywe paszporty covidowe z zarejestrowaniem w systemie włącznie. Wiadomo, że wystawili 2,2 tys. certyfikatów za około 200 tys. euro. Ich klientami byli celebryci i ważne osobistości. – Jak się okazuje, „ważni” ludzie nie zaufali na tyle covidowym preparatom, by je przyjąć, ale by nie stracić części praw obywatelskich przyznanych tylko zaszczepionym, kupili sobie certyfikat szczepienia – podkreśla nczas.com.

Wśród klientów na lewe paszporty covidowe znalazł się José María Fernández Sousa-Faro, prezes koncernu farmaceutycznego PharmaMar. Nczas.com podkreśla, że koncern ten wyprodukował lek na Covid-19 o nazwie Aplidin. – Prezes najwyraźniej w skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki nie uwierzył – zaznacza portal.

– Wśród osób, które miały kupić paszport covidowy, znajdują się także chociażby artyści Omar Montes, Kidd Keo, Anier, Jarfaiter, aktorka Veronica Echegui, uważany za jednego z najbogatszych Hiszpanów Trinitario Casanova, znany lekarz Camilo Esquivel, a także gros sportowców. Chociażby australijski tenisista Alex de Minaur. Przypomnijmy, że Novakowi Djokoviciowi za brak szczepienia odmówiono występu w Australian Open i deportowano z kraju. Jak widać, byli i tacy tenisiści, którzy „zaszczepili się na lewo” – czytamy.

„El Mundo” podaje, że fałszywe certyfikaty wystawiano od września 2021 roku do stycznia. Wówczas aresztowano osoby odpowiedzialne za wprowadzanie do systemu danych. To pielęgniarka i jej asystent.

Są oni częścią większej siatki. Jednak bez dostępu, które oni posiadali, operacja najpewniej nie jest już możliwa. Łącznie zatrzymano na chwilę obecną 15 osób.

Według wstępnych szacunków, wystawiono 2,2 tys. „lewych” paszportów covidowych. Cena nie była jednakowa dla wszystkich, lecz zależała od pozycji osoby chcącej uniknąć szprycowania i jednocześnie nie chcącej utracić wszystkich swoich praw. Im ktoś był wyżej, tym więcej musiał zapłacić.

Operacja Jenner

Operacja Jenner wyniknęła przypadkowo. Na trop wystawiania fałszywych certyfikatów wpadli policjanci zajmujący się tropieniem ekstremistów i terrorystów w Internecie.

Jeden z policjantów nawiązał kontakt z islamistami we Francji. Zaproponował spotkanie, ale zaznaczył, że nie jest zaszprycowany, więc nie może podróżować. Wówczas uzyskał odpowiedź, że ci mogą załatwić mu paszport covidowy i zapis w Krajowym Rejestrze Szczepień. Przedstawiono go wówczas dwóm pośrednikom w Madrycie.

Policja ustaliła, że ci dwa razy w tygodniu spotykali się z młodym mężczyzną o imieniu Mario. Potem ustalono, że podczas spotkań przekazywali listę osób do wpisania do rejestru zaszprycowanych. Mario zaś był asystentem pielęgniarki.

Klienci płacili od kilkuset euro do kilku tysięcy za „lewy” certyfikat zaszprycowania.

„El Mundo” podkreśla, że sprawa jest rozwojowa. Wkrótce powinny wypłynąć kolejne nazwiska klientów, którzy również należą do grona szeroko rozumianych celebrytów.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net