5 lat po Smoleńsku

foto: Bartosz Staszewski - praca własna, licencja CC BY-SA 2.5 via Wikimedia Commons
foto: Bartosz Staszewski – praca własna, licencja CC BY-SA 2.5 via Wikimedia Commons

Dzisiaj mija 5 lat od czasu, gdy rządowy Tupolew rozbił się w okolicach Smoleńska. W wydarzeniu zginęła elita państwa polskiego. Do dzisiaj sprawa jest niewyjaśniona i budzi wiele emocji.

Oprócz Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego prezydenta III RP oraz jego żony, w Smoleńsku zginęli m.in. Ryszard Kaczorowski (ostatni prezydent RP na uchodźstwie), parlamentarzyści, dowódcy Polskich Sił Zbrojnych, duchowni oraz przedstawiciele organizacji kombatanckich. Łącznie w lesie pod Smoleńskiem zginęło 96 osób.

Sprawa do dzisiaj jest nierozwiązana i ukazuje wiele niejasności. Rządowa wersja ma w sobie wiele sprzeczności i nielogicznych uzasadnień, z kolei przedstawiana przez Antoniego Macierewicza oraz Prawo i Sprawiedliwość wersja opiera się na zbyt wielu domysłach a zbyt małym materiale dowodowym. Ku tej drugiej jednak przychyla się wielu niezależnych ekspertów, których autorytet uznawany jest w skali międzynarodowej.

Ewenementem na skalę światową była współpraca i powierzenie opieki nad wrakiem oraz tzw. „czarnymi skrzynkami” państwu obcemu, na terenie którego doszło do katastrofy i które jest – przez znaczną część społeczeństwa – stroną oskarżoną o spowodowanie zamachu. Na przykładzie chociażby katastrof lotniczych, które miały miejsce od tamtego czasu wiadomo, że państwo, do którego samolot należał, winno zabezpieczyć wszystkie materiały dowodowe i wieść prym przy śledztwie.

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec rządowej wersji jest tzw. „pancerna brzoza”. Są bowiem stosunkowo liczne przykłady lądowania mniej ważących samolotów, które skrzydłami i kadłubem bezproblemowo ścinały las. Wersja rządowa zaś zakłada poważne uszkodzenie samolotu przez brzozę.

Innym zarzutem jest fakt, że wg rządowej wersji samolot miał wykonać beczkę na wysokości mniejszej, niż rozpiętość skrzydeł maszyny. Oprócz tego głośną sprawą była informacja podana przez Cezarego Gmyza o śladach trotylu na wraku Tupolewa, którą oficjalne organy komentowały najpierw jako coś fałszywego, następnie zaś jako naleciałość po II wojnie światowej.

CWIK/Wiki

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com. Prosimy o wsparcie dla naszej działalności. Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/u56t7c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.