Aby korzystać z Internetu od Elona Muska trzeba uznać niepodległość Marsa. Nietypowy zapis w warunkach korzystania ze Starlink. Lot w jedną stronę jeszcze w tej dekadzie?

Beta-testerzy usługi Starlink – Internetu dostarczanego przez satelity Elona Muska – zwrócili uwagę na zapis, że użytkownik uznaje, iż Mars jest wolną planetą i żadne rządy czy sądy z Ziemi nie mogą rościć sobie prawa do decydowania o losie mieszkańców. Zapis dotyczy także podróży statkiem kosmicznym na tę planetę.

Według warunków licencyjnych do usługi Starlink, trzeba zaakceptować, iż SpaceX nie będzie uznawać prawa międzynarodowego poza Ziemią i Księżycem. Wprowadzić także zamierza własne zasady „oparte na dobrej wierze”. Mars zaś ma być planetą „wolną, niezależną od Ziemi”.

Jako pierwszy zwrócił na to uwagę użytkownik Twittera Whole Mars Catalog. Jak ocenił, Elon Musk „tworzy ramy prawne dla kolonii na Marsie”.

Według wspomnianego punktu warunków licencyjnych, SpaceX uznaje rozstrzyganie sporów na orbicie okołoziemskiej oraz okołoksiężycowej na podstawie prawa stanu Kalifornia. Na Marsie jednak oraz w drodze na czerwoną planetę – statkiem Starship lub innego statku kolonizacyjnego – strony uznają, iż Mars jest wolną planetą i żaden rząd na Ziemi nie może rościć sobie władzy wobec działań podjętych na Marsie. Wszelkie spory dotyczące tych miejsc rozstrzygane będą według praw ustanowionych już na Marsie.

Kolonizacja Marsa jest znacznie bliżej, niż wydawało się ludziom jeszcze 15 lat temu. Według prezes SpaceX Gwynne Shotwell pierwsza misja załogowa na czerwoną planetę – najprawdopodobniej tylko w jedną stronę – będzie miała miejsce jeszcze w tej dekadzie. Za kilka lat zaś na Marsa może polecieć statek Starship bez ludzkiej załogi.

Shotwell w ubiegłym roku mówiła również o planie umieszczenia satelitów na wzór Starlink. Wykorzystywane byłyby do kontaktów między osadami na Marsie oraz do kontaktu z Ziemią.

Elon Musk zapowiada, że pierwsza osada na Marsie ma być całkowicie niezależna od dostaw z Ziemi. Kolonizatorzy mają być w ten sposób zabezpieczeni na wypadek, gdyby z naszej planety zostały wstrzymane dostawy z jakiegokolwiek powodu.

Statek Starship jest obecnie w fazie rozwoju w ośrodku badawczym Boca Chica w Teksasie. Początkowo pojawiły się wątpliwości, czy tego typu pojazd w ogóle powstanie. SpaceX nie mogło stworzyć odpowiedniego zbiornika, który nie ulegał eksplozji lub implozji już na etapie tankowania. Kolejne prototypy ulegały zniszczeniu. Projekt jednak dopracowano i udało się opracować statek, który wzleciał na wysokość 150 metrów, po czym gładko wylądował.

W tym roku przeprowadzono kilka testów lotów na wysokość około 10 kilometrów. Zakończyły się one częściowymi sukcesami lub niepowodzeniami, w efekcie czego dochodziło do eksplozji. Pełny sukces miał miejsce 5 maja. Wówczas Starship poleciał na wysokość 10 km i wylądowała w wyznaczonym miejscu. Cała operacja trwała 6 minut i 8 sekund.

spidersweb.pl / kontrrewolucja.net

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net