Burundi grozi wojna domowa

foto: US Army Africa, licencja CC BY 2.0 via wikimedia commons
foto: US Army Africa, licencja CC BY 2.0 via Wikimedia Commons

Rządzący w kraju od dziesięciu lat Pierre Nkurunziza, będący zarówno prezydentem jak i przywódcą partii rządzącej, nie chce zrezygnować z władzy. Alarmujące sygnały docierają od misjonarzy przebywających we wschodnio-afrykańskim państwie. 

Choć konstytucja wyraźnie mówi, że prezydent może sprawować jedynie dwie kadencje, Nkurunziza chce kandydować po raz trzeci. Od wyniku dzisiejszych wyborów zależeć będzie dalsza sytuacja w kraju. Mieszkańcy Burundi protestują coraz głośniej przeciwko praktykom Nkurunzizy, wspiera ich w tym miejscowy Kościół (ponad 60 proc. Burundyjczyków to katolicy). Kompletnie bezcelowe zdają się działania ONZ, które jako mediatora w sprawie wyznaczyło prezydenta Ugandy, który w podobny sposób ignoruje konstytucję swojego państwa.

– Stu zabitych, 200 tys. uchodźców i ponad tysiąc młodych ludzi uwięzionych za udział w antyprezydenckich protestach – taki bilans poprzedza wybory w Burundi. Nkurunziza nie kieruje się dobrem kraju, tylko mentalnością plemienną skoncentrowaną na tym, by póki jest się u władzy osiągnąć jak najwięcej dla swoich – opowiada pracujący od 30 lat w Burundi włoski misjonarz Claudio Marano. Burundi jest jednym z pięciu najbiedniejszych państw na ziemi, ma najniższe PKB per capita ze wszystkich krajów świata.

– 70 proc. środków, dzięki którym Burundi funkcjonuje, to pomoc z zewnątrz – przypomina ojciec Marano. – W obecnej sytuacji istnieje niebezpieczeństwo, że ta pomoc zostanie odcięta, a to grozi wewnętrzną rewolucją i upadkiem wielu sektorów życia. Jesteśmy na progu kolejnej wojny domowej – ostrzega misjonarz.

MGOT/radiovaticana.va

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net