Dania nie będzie szprycować dzieci i młodzieży do 18 roku życia. „Śmiertelność poniżej 30 lat bliska zeru”

Władze Danii zadecydowały, że dzieci i młodzież do 18 roku życia nie będą szprycowane nieprzebadanym, dopuszczonym do obrotu na terenie UE jedynie warunkowo preparatem na koronawirusa od wybranych globalnych koncernów. W uzasadnieniu wskazano na dostępne obserwacje choroby Covid-19 i fakt, że osoby młode praktycznie nie umierają z powodu tej choroby.

– Zarówno dostępne badania, jak i nasze obserwacje wskazują, że śmiertelność na skutek zachorowań na COVID-19 jest związana z wiekiem. COVID-19 wykazuje U-kształtny wzór śmiertelności. Ryzyko zgonu z powodu COVID-19 maleje we wczesnym okresie życia (noworodki i dzieci w pierwszym roku życia wykazują nieco podwyższone ryzyko zgonu, podobnie jak przy innych chorobach), w wieku od 3 do 10 lat osiąga ono swoje minimum, a następnie rośnie wykładniczo przez całe życie. Dane z końca 2021 roku w Polsce pokazują, że wynosiło ono odpowiednio: od 0 do 30. roku życia – 0,0 proc.; od 30. do 40. – 0,4 proc.; od 40. do 50. – 2,3 proc.; od 50. do 60. – 2,8 proc.; od 60. do 70. – 7,7 proc.; od 70. do 80. – 15 proc., i powyżej 80. – 22,6 proc. – wskazuje w „Naszym Dzienniku” dr Małgorzata Prusak, przewodnicząca Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski.

– Najnowsze dane z sierpnia 2022 roku ze Stanów Zjednoczonych wskazują podobnie na bardzo małą – bliską zeru – śmiertelność w kategorii wiekowej poniżej 30 lat. Na podstawie danych z 37 krajów, przeanalizowanych przez amerykańskich naukowców, najniższe wskaźniki śmiertelności – bliskie zeru – zaobserwowano u dzieci 7-9-letnich w USA i Wielkiej Brytanii oraz 3-4-letnich w Hiszpanii. Jednak dokładne minimum było trudne do określenia ze względu na nieliczne przypadki śmiertelności wśród dzieci, z wyjątkiem noworodków, u których śmiertelność była wyższa – na poziomie osób dwudziestoletnich – dodaje.

Dr Prusak wskazuje dalej, że ryzyko zakażenia i ciężkiej choroby wywołanej przez koronawirusa w przypadku dzieci i młodzieży „jest małe”.

– Jeśli już choroba wystąpi, to na ogół objawy są dużo łagodniejsze niż u osób dorosłych. Stwierdzono także, że dzieci są nie tylko w znacznie mniejszym stopniu niż dorośli podatne na COVID-19, ale również mniej podatne na COVID-19 niż na inne choroby układu oddechowego – zwraca uwagę dr Prusak.

Podkreśla również, że dzieci naturalnie są lepiej chronione przed zachorowaniem na Covid-19 oraz ciężkim przebiegiem, niż choćby przed grypą czy zapaleniem płuc.

– Na znacznie mniejszą częstotliwość występowania COVID-19 u dzieci (poza noworodkami) ma wpływ ich układ odpornościowy, który lepiej radzi sobie z wirusem, a także to, że receptory ACE2, przez które koronawirus wnika do organizmu, funkcjonują u dzieci inaczej niż u dorosłych, gdyż rozwijają się i wykształcają wraz z wiekiem. Receptory te są też w inny sposób rozłożone w organizmie dziecka – u dzieci jest ich dużo mniej w drogach oddechowych niż u osób starszych – czytamy.

naszdziennik.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net