Głośne zapowiedzi i jak zwykle zero w działaniu. PiS wysłał notę ws. reparacji. Nie było w niej raportu ani żądanej kwoty. „PiS robi Polaków w konia”

Jak wskazywali zdroworozsądkowi eksperci, po hucznych zapowiedziach w kraju za granicę poszedł kapiszon. W nocie przesłanej do Berlina w sprawie reparacji nie znalazła się informacja o konieczności zapłaty reparacji przez Niemcy za zniszczenia w Polsce podczas II wojny światowej. Nie zawarto w niej również informacji o ustalonej kwocie ani żadnych załączników, chociażby w postaci głośnego „raportu” Mularczyka.

Rząd do dziś nie pokazał treści noty. Politycy Koalicji Obywatelskiej podejrzewali, że w dokumencie przekazanym Niemcom słowo reparacje ostatecznie nie padło. Tak samo, jak kwota, jakiej mielibyśmy się domagać od naszego zachodniego sąsiada za katastrofę, jaką sprowadził na nas w latach 1939-1945 – podaje onet.pl.

Poseł KO Paweł Kowal poinformował na Twitterze, że „rząd nie wystąpił do Niemiec o reparacje, poszła nota bez 'Raportu o stratach…’ jako załącznika, nie było też żadnego wystąpienia do Rosji o odszkodowania (pomimo uchwały Sejmu)”.

Według wcześniejszych, namolnie podawanych przez rządową propagandę zapowiedzi, Warszawa rzekomo chciała upomnieć się o kwestię reparacji wojennych. Z zaprezentowanego „raportu” Mularczyka wynikało, że rząd zamierza kategorycznie domagać się 6,2 bln zł.

Poseł Bartłomiej Sienkiewicz z kolei wskazał, że notę dyplomatyczną „bezprawnie utajniono”.

– Noty dyplomatyczne nie są dokumentami tajnymi. A samo pojęcie tajemnicy dyplomatycznej zgodnie z ustawą o służbie zagranicznej dotyczy członków służby, którzy są zobowiązani do zachowania tej tajemnicy. Otóż posłowie nie są członkami służby zagranicznej. Pan minister Wawrzyk powiedział, że jeśli nie podpiszemy tego dokumentu, nie przeczytamy noty – powiedział Sienkiewicz podczas konferencji prasowej.

– PiS robi Polaków w konia, mówiąc, że występują o reparacje. A tak się nie stało. W nocie są wymienione inne rzeczy, jak postulat rozpoczęcia rozmów, uregulowanie niektórych kwestii, odszkodowanie, ale słowo „reparacje”, które było kluczem do rozpoczęcia gry propagandowej, nie pada – powiedział poseł Kowal „Onetowi”.

Założyciel naszego portalu Dominik Cwikła już w sierpniu zapowiedział, że tak właśnie skończy się głośny temat reparacji, czyli „jak zwykle”.

– Nikt rozsądny już nie powinien wierzyć w to, że jest to robione dla czegokolwiek innego, niż karmienie wiary pelikanów w to, że PiS coś niby robi dla Polski czy Polaków. Tymczasem hasło to jest najwyraźniej wciąż skutecznym narzędziem przesłaniania aktualnych, poważnych problemów – można przeczytać w opisie odcinka w podcaście „Radio Wolność” dotyczącym właśnie propagandy wokół reparacji wojennych. Podcast można odsłuchać TUTAJ.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

One thought on “Głośne zapowiedzi i jak zwykle zero w działaniu. PiS wysłał notę ws. reparacji. Nie było w niej raportu ani żądanej kwoty. „PiS robi Polaków w konia”

  • 12 października 2022 o 08:04
    Permalink

    Była kiełbasa wyborcza, potem gazeta wyborcza, teraz są reparacje wyborcze.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net