Oszczędzanie gmin na oświetleniu powoduje wzrost przestępczości? Łukasz Warzecha alarmuje. „Włamania do domów i najścia na bezczela. Policja ma to gdzieś”

Łukasz Warzecha poinformował o znaczącym wzroście zgłoszeń o przestępczych incydentach w gminie Lesznowola, w której mieszka. Zwraca uwagę, że łączy się to z oszczędzaniem przez władze lokalne na oświetleniu. Policja zaś ma ignorować problem, przez co mieszkańcy próbują zorganizować patrole obywatelskie.

– Kilka słów o tym, jak składa się nasze państwo i jak możemy na nie liczyć. W mojej gminie (Lesznowola) zdecydowano o „oszczędnościach”: oświetlenie uliczne jest wyłączane między 23 a 4.30 rano. Ciemno jest jak w d… Jednocześnie fala kradzieży zaczyna przypominać lata 90 – napisał na Twitterze Łukasz Warzecha.

– Na lokalnych forach na FB co tydzień jest informacja o kolejnej kradzieży samochodu albo kilku. Włamania do domów, a nawet najścia na bezczela – także. Policja ma to wszystko oczywiście gdzieś, żadnych specjalnych działań nie prowadzi – dodał publicysta „DoRzeczy”.

Dalej zwraca uwagę, że na forach widać zwiększone zainteresowanie bronią oraz samoobroną obywatelską. Ponadto mieszkańcy „marzą, żeby mieć broń i samemu wymierzyć sprawiedliwość”.

– I obawiam się, że jeśli tak dalej pójdzie, to w tę stronę to zmierza – podkreśla Warzecha.

– Państwo się zwija tam, gdzie powinno być, ale za to wchodzi z buciorami tam, gdzie go być nie powinno. Bezpieczeństwa ci nie zagwarantuje, ale za to stworzy aplikację do donoszenia na sąsiada, który wywali do zwykłego kosza starą mikrofalówkę – podsumował Łukasz Warzecha.

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

4 komentarze do “Oszczędzanie gmin na oświetleniu powoduje wzrost przestępczości? Łukasz Warzecha alarmuje. „Włamania do domów i najścia na bezczela. Policja ma to gdzieś”

  • 29 listopada 2022 o 11:56
    Permalink

    już 50 mln dolarów, które przekazały USA zostało wydanych na nieruchomości w Szwajcarii przez prezydenta Ukrainy neo nazi żyda transwestytę Wołodymyra Zełeńskiego i jego bliskich oraz przyjaciół.

    Jednym słowem – środki, które miały być przeznaczone na wsparcie zrujnowanej (nie tylko wojną) ukraińskiej gospodarki zostały zdefraudowane.

    Również Unia Europejska dostrzegła, iż 90% wysłanej ukraińcom pomocy finansowej, jak i materialnej dosłownie rozpływa się w niewyjaśnionych okolicznościach i kierunkach.

    Wspomniana publicystka Candace Owens, będąca uprzednio gorącą zwolenniczką udzielania szerokiej pomocy Ukrainie, dzisiaj sugeruje, iż powinna powstać specjalna komisja, która zbadałaby, gdzie Kijów wydał amerykańskie pieniądze.

    Podobnie wiele organizacji międzynarodowych, w tym Szanghajska Organizacja Współpracy, domaga się postawienia rządu kijowskiego przed kompetentnym Trybunałem, który zbadałby i ocenił czy działania neonazi ukr rządu żyda Zełeńskiego nie noszą znamion zbrodni wszelakich z punktu widzenia prawa międzynarodowego.
    Sylwia Gorlicka, ekspert od wojskowości, integracji społecznej i rozwoju zasobów ludzkich. Dyrektor Centrum Integracji Społecznej

    Odpowiedz
  • 29 listopada 2022 o 11:58
    Permalink

    Rzecznik rządu Węgier: Można było osiągnąć pokój na Ukrainie bez sankcji
    17:17 28.11.2022
    Sankcje wobec Rosji –
    Polska, 1920, 28.11.2022

    Wprowadzenie antyrosyjskich sankcji nie pomoże w osiągnięciu celów polityczno-wojskowych, a Unia Europejska mogłaby doprowadzić do pokoju na Ukrainie, gdyby kraje Unii działały wspólnie – oświadczył rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs.
    – Węgry wierzą, że gdyby Unia Europejska działała wspólnie i skutecznie, mogłaby znaleźć rozwiązanie, które skłoniłoby walczące strony do natychmiastowego zawarcia pokoju – powiedział Kovacs w rozmowie z Magyar Nemzet.

    Kovacs przypomniał, że węgierskie władze i osobiście premier kraju Viktor Orban od 2014 roku wielokrotnie powtarzały na forach międzynarodowych, że „polityka sankcyjna nie jest odpowiednia do osiągnięcia celów militarno-politycznych, zamiast tego należy zastosować inne narzędzia, które mogą być skuteczne i zapewnią lepsze warunki negocjacyjne dla Wspólnoty”.

    Według niego wszyscy w Brukseli byli pewni, że wprowadzone wobec Rosji sankcje doprowadzą do zawarcia pokoju.

    To, co widzimy obecnie, sankcje nie pasują do tego. Komisja Europejska czy Parlament Europejski nigdy nie przyznają się do swoich błędów, sytuacja jest jeszcze gorsza, ponieważ stare błędy rodzą nowe – powiedział Kovacs.

    Odpowiedz
  • 29 listopada 2022 o 12:01
    Permalink

    Polacy: czy propaganda działa?
    28.11.2022 09:59

    Opublikowane ostatnio wyniki sondaży opinii publicznej na temat stanowiska Polaków wobec konfliktu na Ukrainie – całkowicie burzą obraz jaki serwuje nam od początku tej wojny rządowa i opozycyjna propaganda.

    Gdyby wsłuchiwać się tylko w głos mediów i polityków, to praktycznie cały naród polski ma jedno i te samo zdanie – trzeba popierać Ukrainę w każdej formie, aż do końca, musimy to robić, bo Ukraina walczy nie tylko o swoją wolność, ale także za nas, bo jak padnie, to Rosja rzuci się na nas. Taka narracja jest obowiązująca, i powtarzana, np. przez premiera Morawieckiego, prawie codziennie.

    O mediach nie wspomnę, każdy program TVP, TVP Info czy TVN zaczyna się i kończy tak samo – stały się one bezkrytyczną tubą propagandy ukraińskiej, w wielu kwestiach wyjątkowo prymitywnej. Czegoś takiego, w takiej skali i w takim wydaniu, nie ma nigdzie w Europie, może poza krajami bałtyckimi.

    W tej sytuacji, wobec braku alternatywy i zamykania ust tym, którzy tej narracji nie podzielają – wydawało się, że Polscy ulegli całkowicie psychozie strachu i bezkrytycznej sympatii do Ukrainy, co skłania ich do akceptowania każdej formy pomocy jej udzielanej. Tymczasem prawda jest inna. Jak wynika z badań opinii publicznej opublikowanych przez „Dziennik Gazetę Prawną” (21.11.2022) – Polacy akceptują tylko niektóre formy pomocy dla Ukrainy, innych zaś nie akceptują lub nawet wprost odrzucają.

    W skrócie powiedzmy, że w porównaniu z badaniami z marca br. – nadal utrzymuje się wysokie poparcie dla pomocy humanitarnej (80 proc.) i przyjmowania uchodźców (68 proc.). W tym przypadku odnotowano spadek w stosunku do marca odpowiednio o 6 i 7 proc. Jeśli chodzi o inne formy pomocy to poparcie gwałtownie maleje – wysyłać lekką broń na Ukrainę chce nadal 58 proc. respondentów, ale już ciężkiej (czołgi, samoloty) już tylko 32 proc. W tym ostatnim przypadku poparcie spadło aż o 14 proc. Mimo to polski rząd przekazał i przekazuje Ukrainie ogromne ilości broni, w tym czołgi i ciężką artylerię – a skala tej pomocy jest ukrywana przed opinią publiczną.

    Polacy nie akceptują też udziału naszych obywateli w walkach na Ukrainie (popiera to tylko 17 proc.), a także pomocy finansowej dla Ukrainy (popiera tylko 27 proc.). Najciekawszy jest jednak ostatni punkt – na pytanie czy Wojsko Polskie powinno iść na pomoc Ukrainie, tylko 1 proc. uznało, że tak, podczas gdy w marcu ten odsetek wynosił 11 proc., co tak było wynikiem słabym. Wreszcie ostatni sondaż dotyczący pytania – czy Polacy boją się ataku Rosji na Polskę? Okazuje się, że obawia się tego 20,9 proc., z czego tylko ułamek (2-4 proc.) zdecydowanie tak. Co ciekawe, w marcu br. – w szycie wojennej histerii – ten odsetek był tylko trochę wyższy.

    Tak więc, obecnie – ponad 65 proc. respondentów nie wierzy w propagandę rządu i opozycji. Nie ma więc racji prof. Antoni Dudek twierdzący, że: „To dowód na to, że oswajamy się z wojną. Ludzie racjonalnie oceniają sytuację. Widzą, że Putin nie wygrywa, nie zmienił tego wypadek z rakietą. Tym bardziej że okazała się ukraińska”. To tylko część prawdy, porównanie wyników sondaży z marca i obecnych skłania bowiem do wniosku, że w rosyjską napaść nawet wtedy nie wierzyła większość Polaków.

    Jakie z tego płyną wnioski? Po pierwsze, Polacy nie dali się zwariować, choć okazali się bierni wobec sytuacji, kiedy państwo polskie i opozycja prowadzą zupełnie inną politykę. Po drugie, że na scenie politycznej nie żadnej siły, która wyrażałaby w pełni prawdziwe preferencje dużej części społeczeństwa. Po trzecie, Polacy woleliby żeby państwo polskie realizowało politykę taką, jaką prowadzą Węgry (pomoc humanitarna tak, militarna i finansowa nie).

    Dlaczego tak się stało? Bo „elity” polityczne i media wytworzyły psychozę strachu i zakłamania – PiS i opozycja wzajemnie się szachują oskarżeniami o sprzyjanie Rosji i o agenturalność, każdy głos rozsądku jest tłumiony w zarodku, a ci, którzy by się odważyli wiedzą, że mogą za to słono zapłacić.

    Jan Engelgard, historyk, publicysta, pisarz, działacz społeczny, redaktor

    Odpowiedz
  • 29 listopada 2022 o 12:06
    Permalink

    Sąd Lekarski zawiesił prawo wykonywania zawodu ekspertowi covid dr Dorocie Sienkiewicz za ostrzeganie dzieci przed przyjęciem „szczepionki” przeciw Covid-19

    „I choćby miałoby to uratować tylko jedno dziecięce życie… to dla tego jednego warto było to zrobić”

    W dn. 14.11.2022 odbył się sąd nad dr Dorotą Sienkiewicz prezesem Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Kolegom lekarzom z białostockiej Okręgowej Izby Lekarskiej nie spodobały się słowa skierowane do dzieci i młodzieży w „Apelu do młodych Polaków”, który ostrzegał przed niebezpieczeństwem przyjęcia nieprzebadanej eksperymentalnej, genetycznej szczepionki przeciw C19.

    Sędziowie sądu lekarskiego zdecydowali o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu na rok – wyrok jest nieprawomocny.

    W trakcie jawnego posiedzenia sędziowie wielokrotnie naruszali prawo, w tym prawo o izbach Lekarskich z 2009r (art.61, 79). Arogancja i lekceważenie były bezprecedensowe.

    „Sąd” nie odniósł się do żadnego z 65 argumentów obrońcy mec. Arkadiusza Teteli ani dr Doroty Sienkiewicz, w tym do publikacji naukowych z „Białej księgi pandemii koronawirusa”.
    Stwierdzono, że nieprzydatne będą zeznania biegłego powołanego przez obrońcę – dr n. med Piotra Witczaka

    Nie wpuszczono na salę obrad osób zaufania społecznego.
    Uniemożliwiono nagranie przebiegu posiedzenia sądu przez dziennikarzy, wypraszając ich siłowo z sali w otoczeniu ochraniarzy, wzywając policję.

    W skład sądu wchodzili:
    – dr hab. n. med. Małgorzata Pawińska,
    – lek. Wiesława Dubiejko,
    – lek. Dorota Toczydłowska-Lasota
    Oskarżyciel: dr n.med Małgorzata Topolska Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej IL w Białymstoku

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net