Rocznica bitwy pod Ostrołęką

foto: Wikimedia Commons
foto: Wikimedia Commons

Bitwa pod Ostrołęką 26 maja 1831 była jedną z najkrwawszych stoczonych w czasie Powstania Listopadowego. Błędy strategiczne i niemrawe dowodzenie przez gen. Jana Skrzyneckiego spowodowało poważne straty – 6 tys. żołnierzy (prawie 2 tys. poległych), dziesiątkując tym samym najlepsze polskie oddziały.

W bitwie główne siły wojsk polskich pod dowództwem gen. Skrzyneckiego starły się z korpusem rosyjskim dowodzonym przez feldmarszałka Iwana Dybicza.

Skrzynecki, będący wodzem Naczelnym Powstania Listopadowego, nie wierzył w jego powodzenie. Opóźniał i spowalniał działania wojskowe, próbował nawet potajemnie pertraktować z Dybiczem. Ostatecznie będąc pod ogniem krytyki Rządu Narodowego i społecznego niezadowolenia zdecydował się na akcję. Podjął działania przeciw maszerującym na stolicę wojskom carskim. Plan przewidywał uderzenie na Rosjan siłą 45 tys. żołnierzy. Korpus Dybicza liczył 30 tys. żołnierzy i miał przewagę artylerii.

Początkowo, mimo „nieporadności” Skrzyneckiego, realizacja planu przebiegała jednak pomyślnie. W bitwie pod Śniadowem 18 maja 1831 polskie oddziały okrążyły rosyjską gwardię, wystarczył jeden zmasowany atak, by roznieść wrogów. Nieznane są przyczyny, dla których naczelnik Powstania zrezygnował w tego rokującego sukces manewru. Rosjanie wykorzystali moment i uszli w kierunku na Białystok. Gdy opóźniony pościg za nimi ruszył, zaalarmowany Dybicz na czele 40 tys. żołnierzy rozpoczął marsz na Warszawę. Stanowiło to realną możliwość odcięcia polskich wojsk od stolicy. Skrzynecki w końcu przerwał pościg za uchodzącą gwardią.

W tym czasie Dybicz zdążył przeprawić się przez Bug, odepchnął korpus osłonowy gen. Tomasza Łubieńskiego i ruszył na Ostrołękę. Rano 26 maja, gdy trwała jeszcze przeprawa polskich oddziałów przez Narew, Dybicz niespodziewanie zaatakował. Rosjanie, po zaciętej obronie, zajęli miasto. Krwawe walki o miasto toczyły się przez cały dzień zarówno w samej Ostrołęce, jak i na obrzeżach. W obronie miasta wsławili się szczególnie żołnierze 4 pułku piechoty, słynni „Czwartacy”, dowodzeni przez gen. Ludwika Bogusławskiego oraz bateria artylerii konnej dowodzona podpułkownika Józefa Bema, która w krytycznych momentach – jeżdżąc od stanowiska do stanowiska i strzelając z dział ogniem na wprost – ratowała polskie oddziały przed całkowitym rozbiciem.

Pomimo nierozstrzygniętego wyniku bitwy, przeszła ona do historii jako klęska. Jej efektem była utrata inicjatywy strategicznej i konieczność prowadzenia działań obronnych. Bohaterstwo polskich żołnierzy zostało upamiętnione dopiero po 1989 roku. Na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie znajduje się tablica z napisem „Ostrołęka 26 V 1831”. W bitwie polegli m.in. generałowie: Ludwik Kicki i Henryk Kamieński.

Rosjanie stracili ok. 5 tys. ludzi.

źródło: Jerzy Łojek – Szanse powstania listopadowego. Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1986

Przekaż wieści dalej!

Grzegorz Mucha

Z urodzenia Warszawiak, z zamiłowania historyk, z wykształcenia administratywista i politolog, z potrzeby serca publicysta, z przekonania prawicowiec

Więcej artykułów autora

Grzegorz Mucha

Z urodzenia Warszawiak, z zamiłowania historyk, z wykształcenia administratywista i politolog, z potrzeby serca publicysta, z przekonania prawicowiec

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net