Gorący poranek na Ukrainie. Separatyści zarzucają Kijowowi ostrzelanie kilku miejscowości. Co się dzieje w rosyjskiej ambasadzie? (WIDEO)

Ługańska Republika Ludowa (ŁRL) oskarżyła rząd w Kijowie o ostrzelanie czterech miejscowości. Kijów zaprzeczył i podał informacje o ostrzelaniu terytorium Ukrainy. Dostępne są zdjęcia m.in. z uszkodzonej szkoły. Według wstępnych doniesień, są ranni wśród cywilów. Z kolei jeden z popularnych profili zajmujących się udostępnianiem materiałów wojennych spekuluje, że być może ambasada rosyjska w Kijowie pali dokumenty.

– Przedstawiciele tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej oskarżyli siły ukraińskie o ostrzelanie ich pozycji ogniem moździerzowym, granatnikami i z broni automatycznej – podały rosyjskie media, m.in. „Sputnik” i „RIA Novosti”. Informacje o rzekomym ostrzale pojawiły się dziś rano.

– Siły zbrojne Ukrainy brutalnie naruszyły porozumienia o przerwaniu ognia używając ciężkiej broni, która – zgodnie z porozumieniami z Mińska – powinna być wycofana – oświadczył cytowany przez Reuters przedstawiciel ŁRL w ukraińsko-rosyjskiej grupie ds. kontroli porozumienia z Mińska.

Agencja przypomniała też o sporadycznych wymianach ognia w rejonie w ciągu ostatnich kilku lat. Dziś jednak sytuacja wydaje się być znacznie poważniejsza.

Władze w Kijowie zaprzeczyły oskarżeniu ŁRL. – Mimo że nasze pozycje zostały ostrzelane zakazaną bronią, w tym artylerią kalibru 122 mm, ukraińskie wojsko nie odpowiedziało ogniem – zaznaczył rzecznik ukraińskiej armii.

Szef MSZ Kijowa Dmytro Kuleba napisał na Twitterze, że w wyniku ostrzału ze strony separatystów w Stanicy Ługańskiej uszkodzone zostało przedszkole, zaś dwie osoby zostały ranne. – Ukraińska wieś Stanica Ługańska została ostrzelana z ciężkiej broni z okupowanego terytorium Donbasu. Uszkodzona infrastruktura cywilna. Wzywamy wszystkich partnerów do szybkiego potępienia tego poważnego naruszenia porozumień mińskich przez Rosję w i tak już napiętej sytuacji bezpieczeństwa – napisał Kuleba.

Z kolei przed południem, około godz. 10.30 separatyści mieli ostrzelać wieś Wrubiwkę. Dyrektor miejscowego liceum powiedział o uderzeniu pocisku 122 mm w boisko sportowe szkoły. W wyniku wybuchu zapaliła się kotłownia, zaś wybuch i odłamki wybiły szyby w oknach.

Tłiterowy profil „Conflict News” udostępnił nagranie z rosyjskiej ambasady w Kijowie z sugestią, że obecnie palone są znajdujące się tam dokumenty.

Liveuamap z kolei zamieścił kilka materiałów ze wsi Marinka. Na jednym z nich czytamy o kobiecie zranionej po uderzeniu pocisku obok przystanku autobusowego.

Media jak również przedstawiciele rządów podkreślają również, że – mimo deklaracji – nie widać zmniejszenia się liczby rosyjskich wojsk na Białorusi oraz na terenie Rosji w pobliżu granicy z Ukrainą.

– W kontaktach z Rosją obowiązuje zasada, że wierzyć należy tylko w informacje zdementowane. Jak Rosjanie mówią, że się wycofują, należy obawiać się inwazji. Właśnie teraz obawiałbym się najbardziej jakiegoś rodzaju operacji wojskowej. Nadal uważam inwazję na wielką skalę za mało prawdopodobną. Rosja musiałaby zaangażować duże siły do okupacji kraju – skomentował w rozmowie z wp.pl Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador Polski na Łotwie i w Armenii.

Przypominamy, że kilka dni temu ŁLR oskarżała Kijów o rzekomą próbę zamachu bombowego. TUTAJ można przeczytać więcej na ten temat.

onet.pl

Przekaż wieści dalej!

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
FacebookYouTube

Kontrrewolucja.net

Zespół portalu Kontrrewolucja.net. Kontakt: kontrrewolucja.net@gmail.com.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net