Cwikła: Od ponad 10 godz. trwa inwazja na Ukrainę. Możemy uniknąć takich obrazków u siebie (OPINIA)

Kijów wczoraj poparł powszechny dostęp do broni dla swoich obywateli. Niestety dla niego i dla Ukraińców, zrobił to za późno, a miał na to solidne osiem lat. Gdyby zajęto się tym wcześniej, pierwsze godziny wojny mogłyby wyglądać inaczej.

Oczywiście, nie powstrzymałoby to zapewne inwazji, a ukraińscy cywile nie biegliby ze swoją bronią na wojsko, bo to byłoby samobójstwo. Do tego głupie. Ale inaczej wyglądałby zapewne ostrzał ze strony Rosji.

Wyobraźmy sobie, jakie byłoby podejście rosyjskiego dowództwa do Ukrainy? Państwo zamieszkane przez około 45 milionów ludzi – z czego solidne ponad 30 mln to Ukraińcy – mogących posiadać broń. Raczej nie tak chętnie ostrzeliwano by miasta, a na pewno minimalizowano by tego typu działania. Dla własnej korzyści Rosjan oczywiście, ale jednak i sami Ukraińcy byliby w lepszej pozycji. Każdy przecież może się domyślić, że mąż czy ojciec niechętnie będzie brał udział w jakimś sabotażu czy partyzantce. Jeśli jednak owdowieje, albo straci dzieci w wyniku działań zbrojnych najeźdźcy, to można się wręcz spodziewać, że taki ktoś będzie chciał zemsty.

Utrata rodziny i bliskich czy dorobku życia motywuje człowieka do podejmowania działania, nawet absurdalnego. Skuteczność zamiarowanych działań jest bez znaczenia, jeśli człowiek taki posiada broń. Jasne, że nie spowoduje ogromnych strat. Wpłynie jednak na morale żołnierzy najeźdźcy. Może też wywołać małe straty – co przełoży się na niezadowolenie społeczeństwa w kraju najeźdźcy – i spowoduje dodatkowe koszty, wywołane koniecznością czy to uzupełnienia stanu osobowego czy też zwiększenia ilości wojsk z powodu nawet nieskutecznej partyzantki.

Tymczasem Ukraińcy nie mają broni. W związku z tym dramat poszczególnych osób – nawet na masową skalę – dla Putina jest w najlepszym razie ciekawostką, jeśli nawet nie poczuciem satysfakcji, że wrogi naród przeżywa ogromne cierpienie z powodu utraty bliskich oraz swojego majątku. I zupełnie nic z tym nie może zrobić. Skazany jest na patrzenie, jak radzi sobie armia. A jak widzimy, póki co sobie nie radzi i Rosjanie wkraczają wgłąb Ukrainy.

Innymi słowy, powszechny i prosty dostęp do broni – poza zwiększeniem sympatii wobec własnego państwa i rządu – dla wszystkich Ukraińców sprawiłby, że zapewne uniknęliby przynajmniej części osobistych tragedii, bo Rosja nie chciałaby robić sobie dodatkowych problemów. W skali armii stosunkowo niewielkich, ale jednak.

Nie chcemy widzieć podobnych obrazów bombardowanych miast i zniszczonych bloków u siebie za 15-20 lat, jak dzisiaj na Ukrainie? To już teraz w trybie ekspresowym rząd powinien poszerzyć i ułatwić w znaczącym stopniu dostęp do normalnej broni palnej. Z nowelizacją ustawy o IPN pod dyktando Izraela problemu nie było. Bo na chwilę obecną władza nie myśli o narodzie i dobru poszczególnych swoich obywateli. A strach większy odczuwa wobec nas, Polaków, aniżeli wobec Rosji.

Przekaż wieści dalej!

Dominik Cwikła

Rzymski katolik, mąż, dziennikarz, aktywny obrońca życia. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net oraz publicystą portalu Prawy.pl. Z przeszłości warto wspomnieć: Wydawanie Gazety "Rycerstwo" (wszystkie numery są dostępne na samym dole strony), prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" w Radiu SIM oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach, m.in. jako wicenaczelny wSensie.pl oraz dziennikarz nczas.com czy też Mediów Narodowych. Prowadziłem programy w NCzasTV, Mediach Narodowych, Korona TV i Krul TV. Obrońca życia, monarchista, bezpartyjny.

Więcej artykułów autora - Strona autora

Śledź mnie na:
TwitterFacebookYouTube

Dominik Cwikła

Rzymski katolik, mąż, dziennikarz, aktywny obrońca życia. Jestem założycielem i redaktorem naczelnym portalu Kontrrewolucja.net oraz publicystą portalu Prawy.pl. Z przeszłości warto wspomnieć: Wydawanie Gazety "Rycerstwo" (wszystkie numery są dostępne na samym dole strony), prowadziłem audycję historyczno-rozrywkową "Tak było" w Radiu SIM oraz w Radiu Strefa Chwały audycję historyczną "Christian Story". Dotychczas pisałem na kilku portalach i w kilku gazetach, m.in. jako wicenaczelny wSensie.pl oraz dziennikarz nczas.com czy też Mediów Narodowych. Prowadziłem programy w NCzasTV, Mediach Narodowych, Korona TV i Krul TV. Obrońca życia, monarchista, bezpartyjny.

4 komentarze do “Cwikła: Od ponad 10 godz. trwa inwazja na Ukrainę. Możemy uniknąć takich obrazków u siebie (OPINIA)

  • 25 lutego 2022 o 21:21
    Permalink

    JAK NIE SZPRYCOWANIE TO WOJENKA. SZPITALE DLA UKRAIŃCÓW. BĘDĄ PRZYJMOWANI NA GRANICY BEZ TESTÓW INFORMUJĄ MEDIA ZA MINZDROW.

    Odpowiedz
  • 1 marca 2022 o 20:23
    Permalink

    ilu to chetnych Polaków chce powtórzyć na sobie wołyń 1943

    Odpowiedz
  • 1 marca 2022 o 20:25
    Permalink

    Podczas kryzysu ukraińskiego z cienia wyszli nowi aktorzy: jawny nazizm (Prawy Sektor, Swoboda) oraz europejskie żydostwo (Kołomojski2 jako szef Europejskiego Kongresu Żydowskiego – to wyjaśnia pojawienie się BHL 3). Kwestia tego, że obydwa te podmioty są po stronie atlantyzmu, wymaga wyjaśnienia.
    Jest jednak jeszcze jeden aspekt: rehabilitacja zinstrumentalizowanego nazizmu przez USA i bezpośrednie zaangażowanie żydowskie (Kołomojski nie tylko jako sponsor Prawego Sektora, ale również jako gubernator mianowany bezpośrednio przez juntę, który wprost – w otwartych groźbach – rzucił wyzwanie Putinowi i Rosji). Europejskie żydostwo (przynajmniej to uznające Kołomojskiego za swojego formalnego przywódcę) wypowiedziało wojnę Rosji Putina. Tak więc naziści i żydostwo pojawili się na scenie bez masek, jako określone i zdefiniowane siły polityczne. To prawdziwa rewolucja semantyczna.
    Tak więc, będąc nazistą, możesz zostać zaakceptowany przez rząd światowy, który wyłącza cię z kategorii politycznie niepoprawnych, jeśli jesteś atlantycki, antyrosyjski i proamerykański

    Odpowiedz
  • 1 marca 2022 o 20:29
    Permalink

    Potwierdza się, że najważniejsza jest geopolityka. Wszystko inne ma znaczenie drugorzędne – demokracja, prawo, prawa człowieka, rynek, nacjonalizm, ideologia, religia i tak dalej. Nie liczy się nic oprócz geopolityki. Ten, kto temu zaprzecza, jest zwyczajnym ignorantem i nie pasuje do współczesności. Tak więc „Denken in Kontinenten”1, jak zaproponował to Jordis von Lohausen, jest jedynym sposobem, by zrozumieć, co się wokół nas dzieje. Rozumowanie geopolityczne, koncepcja wielkiej wojny kontynentów – to główne pole semantyczne.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Kontrrewolucja.net